środa, 8 października 2014

VIDEO: Mała-wielka miłość w Loro Parque :)

Czeeeść :) Dziś przychodzę do Was z drugim filmikiem z wakacji i chyba najlepszym. Przynajmniej ja mam z tego wydarzenia najcudowniejsze wspomnienia :) Możecie zobaczyć moją wizytę w Loro Parku, prywatnym ogrodzie zoologiczno-botanicznym w Puerto De La Cruz (Wyspy Kanaryjskie). Nagrałam cudowny pokaz delfinów i orek oraz mój pamiętny pocałunek, a raczej pocałunki, z lwem morskim, którego nigdy nie zapomnę... :D Miłego oglądania!

Jak wrażenia? :D Muszę Wam powiedzieć, że oglądałam pokaz lwów morskich dwa razy, gdy wróciłam do domu to obejrzałam kilka filmików na youtube i nie widziałam, aby ktoś odważył się go pocałować. Zazwyczaj treser pomaga podać rękę i to wszystko. Jak widzieliście gdy wypłynął wystraszyłam się, ale gdy spojrzałam w te przekochane, maślane, wielkie, czarne oczy, jakby zapłakane, ale zarazem ten szczęśliwy pyszczek to poczułam ogrom miłości i miałam ochotę się do niego tulić! Jednak widziałam, że ledwo treser utrzymał jego ciężar, więc się opanowałam. Jego buziaki były takie słoodkie, miał cudowny pyszczek, nosek, miękkie wąsy, aajj! :) Jak widzicie ludzie mnie nagrywali, a po pokazie dostałam gratulacje za odwagę od osób z publiczności :D Jednak co mi po tym, gdy tęsknota za nim rozrywa moje serce... :D :)

Właśnie tam mogłam po raz pierwszy w życiu tak z bliska zobaczyć głównie delfiny, orki oraz blisko zapoznać się z lwami morskimi o czym marzyłam od dzieciaka. Takie parki pod względem tego, że dają nam możliwość zapoznać się ze zwierzętami, zobaczyć je, dotknąć, dowiedzieć się czegoś, są świetne, ale wiem, że to też są w niewoli. Mimo wszystkiego przykładowo orki czy delfiny "wydają się" być szczęśliwe, wpatrzone w treserów, pływają za nimi po pokazie i chcą się bawić. Nie zaznając życia na wolności, nie wiedzą co tracą, ale pewnie też coś zyskują. Trudno powiedzieć czy to dla nich dobre czy złe. Wiem, że wiele ze zwierząt w tym parku zostało uratowanych, jedna z orek była ciężko chora, choć pewnie też niektóre zostały po prostu zabrane z naturalnego środowiska. Trudno walczyć z takimi miejscami póki na siebie zarabiają.


Mam jeszcze jeden filmik z wakacji z rejsu katamaranem, gdzie spotkaliśmy w oceanie wieloryby, rzadkiego gatunku delfiny, gdzie odważyłam się na kolejny krok. Jeśli chcecie ten dzień też zobaczyć to dajcie mi znać w komentarzach, wtedy go przygotuję. Do następnego :) 

13 komentarzy:

  1. zazdroszczę :)
    też chciałabym popływać z delfinami :) oglądałaś Flippera (taki serial, puszczali kiedyś w wakacje? :) )

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. taak ;) jasne, "uwolnić orkę" też :) chyba z tych filmów wziął się zachwyt nad tymi zwierzakami :)

      Usuń
  2. chciałabym kiedyś zobaczyć delfiny na żywo ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Lwy morskie są strasznie słodkie bardzo bym chciała takiego przytulić *-*

    OdpowiedzUsuń
  4. Wow magiczny film!! :)

    OdpowiedzUsuń
  5. absolutnie świetne jest to wszystko, co pokazujesz i na zdjęciach i na filmiku. :) też kiedyś byłam na Teneryfie, ale nie udało mi się odwiedzić tego miejsca, więc widzę, że kolejny powód do powrotu tam mam. :)
    pozdrawiam.
    http://poprostumadusia.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  6. Ale świetnie! Też tam chcę być! Zazdroszczę!

    pajapaulina.blogspot.co.uk/

    OdpowiedzUsuń