środa, 11 marca 2015

Nowości :))

Czy istnieje coś naturalnego i bardziej pięknego, co może posłużyć jako tło do dzisiejszych zdjęć? Nie :) Cudowny, wiosenny bukiet (tak, to z 8 marca) umilił mi zrobienie dziś tych kilku zdjęć. Chociaż mogłabym ich zrobić duużo więcej :) Jakoś zupełnie przypadkowo, po pracy, zrobiłam sobie w Dzień Kobiet przechadzkę po sklepach i udało mi się zakupić kilka rzeczy. Dziś więc chciałam Wam pokazać moje małe nowości:


Nowa paletka Sleeka sleek Au Naturel :) Świetne naturalne, dzienne kolory, to lubię. Chociaż z brązami można też trochę zaszaleć. Jak przejrzałam posty to okazało się, że pisałam o niej jako moje "must have" dwa lata temu! Jak widać pozwalam sobie długo czekać zanim zakupię sobie coś co chcę... W każdym razie to moja kolejna paletka od Sleeka, pozostałe możecie zobaczyć w poście tutaj. Koniecznie muszę zrobić nimi makijaż i przygotować recenzję. Jednak wiedzieć możecie już teraz - warto je kupić.


Zbieram się coraz bardziej i w jednym z kolejnych postów zrobię recenzję obu kosmetyków powyżej czyli podkładu i pudru Rimmela z serii Match Perfection. Korektor to mój absolutny hit od przeszło dwóch lat, kupuję go non stop. Podkład odkryłam jakiś czas temu i kupiłam kolejną butelkę na zapas, bo 8 marca była promocja - 40%, więc musiałam skorzystać. Zapomniałam do kompletu dołączyć puder Rimmel, z tej samej serii, ale już trudno :)


Późnym wieczorem zajechałam do Lidla kupić kilka bułek, a tu wyszłam z naszyjnikiem. Dacie wiarę, że w Lidlu takie cuda? W sumie już przez opakowanie widziałam, że jest porządny, a od razu gdy go otworzyłam sprawdziłam czy nie jest to jakiś totalny niewypał dzięki któremu nabawię się tylko alergii. Całe szczęście tak nie było. Naszyjnik jest solidnie wykonany, dobrej jakości, nie śmierdzi miedzią w ogóle no i wygląda pięknie. Jakoś zawsze żal mi kupić w h&m taki naszyjnik za około 40-50zł, gdzie wiadomo, że jakością się takie rzeczy nie różnią. To mój absolutnie najbardziej udany zakup ostatniego czasu :)

No i ciuszki, wszystko Reserved:


8 marca była w Reserved promocja o której pisałam Wam na fejsie - druga rzecz - 40%. Postanowiłam więc trochę zaszaleć, tym bardziej, że w sklepach jak dla mnie nie ma nic wartego uwagi. Postanowiłam więc kupić kieckę powyżej, która jest mega wygodna i ciekawie wygląda. Na pewno gdzieś przy okazji pokażę Wam jak na mnie leży :) Jest z nowej kolekcji, więc bez obaw znajdziecie ją w sklepach.


No i drugą rzecz na którą otrzymałam zniżkę jest ten dosyć długi cardigan. Uwielbiam takie zwykłe swetry, robią mi prawie całą "stylizację" i pasują do wszystkiego :)


Już długo poszukiwałam solidnej, basicowej, białej bluzki, która nie prześwituje jakoś szczególnie mocno. Niestety te białe mają do tego tendencję.



8 marca załapałam się też na badanie skóry twarzy i włosów. Teraz wiem, że jestem odpowiednią osobą, która może mówić o pielęgnacji włosów. Jakoś na weekend przygotuję więc nowe video - 5 kroków do zmiany kondycji Waszych włosów. Także więcej o tym i badaniu powiem w video. To tyle na dziś, do następnego :)

16 komentarzy:

  1. świetny naszyjnik :) i ta sukienka :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Mam paletkę Au Naturel i kocham ciemny chłodny brąz, który zawiera ;) i zgrabne opakowanie :D

    OdpowiedzUsuń
  3. czy zegarek tez jest z reserved? :) a jak nie, to skad jesli mozna wiedziec ?:)

    OdpowiedzUsuń
  4. fajna sukienka i zegarek ;) mam w planach wypróbować korektor rimmela ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo udane zakupy :) Paletka sleek Au Naturel jest cudowna, uwielbiam taką kolorystykę

    OdpowiedzUsuń
  6. Jak się sprawuje ten podkład Rimmela?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo się sprawdza :)) juz mam druga butelkę :)

      Usuń
  7. Podoba mi się paletka cieni i sukienka :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Uwielbiam produkty od Rimmel :) mam identyczny fluid:)
    obserwujemy?

    www.kataszyyna.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  9. Świetne nowości, naszyjnik mi się bardzo podoba :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Laura, czy nie uważasz, że używanie brązowych cieni do oczu tylko niszczy powieki? Używałam cieni brązowych jakieś 8 lat, prawie codziennie, po czym stwierdziłam, że chyba szkoda skóry powiek, bo to i tak nie widać za bardzo. Przerzuciłam się na odrobinę cienia pod okiem i dosyć grubą kreskę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale jak to niszczy? W sensie że pigment zostanie w powiece czy co? Cienie są do powiek, jeśli używa się dobrej jakości ciebie, nie przeterminowane (palety mają termin ważności) to nic nie powinno się stać. Ja nakładam zawsze bazę pod cienie, z reszta nie maluje się codziennie brązowym cieniem. Najczęściej nakładam jakiś bez i w rogach trochę jakiegoś świecącego kremowego koloru :)

      Usuń
  11. Kiedyś używałam tego podkładu z Rimmela, był całkiem niezły. :)

    OdpowiedzUsuń