piątek, 15 stycznia 2016

Recenzja: Pędzle do makijażu Hakuro.

Cześć! Dokładnie pamiętam jak cztery lata temu pisałam tutaj, jak bardzo chciałabym mieć pędzle Hakuro i kilka miesięcy później miałam już swój pierwszy nabytek :) Dziś mam już ich trochę więcej dlatego przychodzę do Was z postem w którym opowiem Wam czy warto inwestować w te pędzelki.


Marka
Hakuro - jest to firma Polska aczkolwiek miejsce jej produkcji w Polsce zapewne niestety nie jest, jak swoją drogą prawie wszystko w dzisiejszych czasach. 

Ceny i jakość
Ich ceny wahają się 15-45zł (bez kosztów przesyłki). Nie są to najtańsze pędzle, ale ich jakość ceny jest zdecydowanie warta. Moje pędzelki mają po 3-4 lata, a wyglądają cały czas jak nowe - i nie, nie wyolbrzymiam :)

Zużycie
Kąpane są raz w tygodniu, używane w większości praktycznie codziennie i zużycia nie ma śladu. No, prawie. Jedyne co widzę to rysy na metalu, napisy na drewienku się starły i bodajże dwa pędzelki niestety się odkleiły (tzn. sam środek), ale wystarczyło je przykleić i dalej mogę je używać. 

Gubienie włosków
Przyznaję bez bicia, nie widziałam nigdy aby wypadł z nich włosek!

Czy warto kupić pędzle Hakuro?
Osobiście, będąc młodą osobą długo rozmyślałam o zakupie pierwszego pędzla. Jednak dziś wiem, że było warto. Wcześniej takie zwykłe pędzelki z Rossmanna musiałam zmieniać praktycznie co chwilę, bo się rozpadały, gubiły włoski albo były tak twarde, że robiły dziury w pudrach. No, ale to były serio moje pierwsze i tanie pędzle. Myślałam wtedy, że te droższe niczym się nie różnią, ale cieszę się, że mnie olśniło! ;)

Moje pędzelki:

H55 - Pędzel do nakładania pudrów sypkich, prasowanych, brązujących, mineralnych. Włosie średniej gęstości, bardzo miłe w dotyku. Jest to absolutnie tak miękki pędzelek, że jego używanie jest czystą przyjemnością.

H54 - Służy do nakładania podkładów o płynnej konsystencji oraz kosmetyków mineralnych. Może być stosowany do nakładania kremowych kosmetyków brązujących lub różów. Dla mnie akurat ten pędzelek jest ciut za bardzo "zbity" albo po prostu kwestia nakładania podkładu pędzlem mnie nie przekonuje. To też nie jest wina pędzla, bo próbowałam również inne, ale jakoś mi taka forma nie odpowiada.


H24 - Do nakładania różu/bronzera, do nakładania kosmetyków służących do modelowania twarzy, do nakładania kosmetyków rozświetlających. Co do tego pędzla to jest to drugi pędzelek (prócz h54), którego mogłam nie kupować. Jakoś nakładanie bronzera wolę robić pędzelkiem typu H14, którego nie mam, ale podobną formę ma mój inny pędzel z La Rosa.


Od góry:
H78, H80, H79 - Pędzele służą do precyzyjnej aplikacji cieni do oczu, w zewnętrznym (tzw. zewnętrzne 'V') lub wewnętrznym kąciku oka, cienia wzdłuż dolnej linii rzęs. Tego ostatniego H79
używam do rozcierania cieni na powiekach.


H85 - Pędzel służy do wykonywania kresek na powiekach oraz do modelowania brwi. To był chyba drugi pędzel jaki kupiłam i sprawdza się idealnie do malowania właśnie brwi. Wcześniej co dwa miesiące musiałam zmieniać zwykły pędzel, bo robił się szeroki. Ten pozostaje w swojej formie, a po myciu wygląda jeszcze lepiej.

H70 - Pędzel służy do nakładania prasowanych lub sypkich cieni na całą powiekę. Zaokrąglony kształt pędzla umożliwia również nałożenie cienia rozświetlającego pod linią brwi.


Resztę pędzli jakie mam, pochodzą z La Rosy (recenzja tutaj). Tak jak już pisałam wcześniej, zdecydowanie bardziej opłaca się kupować chociaż pomału lepsze pędzle i je zbierać niż tracić kasę na takie drogeryjne i wymieniać je co jakiś czas. Ja po tych 3-4 latach nie widzę póki co żadnego kandydata to wymiany, więc szczerze je polecam! :) Na dziś to już tyle, do następnego! :)

8 komentarzy:

  1. a w czym myć takie pędzle?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. pytam, bo właśnie myję Bambino i nigdy nie mogę domyć pędzla do podkładu H54....

      Usuń
    2. Ja myje tym Rossmannskim i wszystko schodzi. Jednak podkład trochę bardziej wzera się w pędzel. Przed użyciem warto spsikac go tonikiem, nie będzie tak wchłanial podkładu :)

      Usuń
  2. Mam z hakuro dwa pędzelki do cieni (są świetne), ten do eyelinera chociaż według mnie w ogóle się do tego nie nadaje, na szczęście nadaje się np. do brwi i mam też pędzel do podkładu H50, który w działaniu jest super, ale tony wypadających z niego włosków go skreślają i na pewno go nie kupię drugi raz.. ogólnie nie wiem co sądzić o tych pędzlach, raczej bym spróbowała czegoś innego może zoevy :p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No popatrz, a ja mam tyle pędzli i żadnego włoska. Może jakiś felerny ci się trafił po prostu :/ słyszałam o nich, ale nie próbowałam :)

      Usuń
  3. Mam kilka pędzli z Hakuro, m.in. ten do różu, do podkładu i kilka do oczu i dobrze się u mnie sprawdzają. To naprawdę dobrej jakości pędzle za niewielkie pieniądze.
    PS Obejrzałam Cię na YT, oczywiście zasubskrybowałam i przywędrowałam na bloga ;).

    OdpowiedzUsuń