sobota, 15 października 2016

Moje zakupy na promocjach w Rossmann'ie -49%

Cześć wszystkim :) Długo nie mogłam doczekać się przeprowadzki, to gdy nadszedł ten dzień i pakowałam swój dobytek w kartony i torby to najzwyklej na świecie ciekły mi łzy. Tak, to chyba zderzenie z rzeczywistością i zamknięcie jakiegoś etapu. Pokój w którym uczyłam się do matury, spędzałam każdy dzień, siedziało się nad notatkami przed sesją do rana, jednym słowem - pokój pełen wspomnień, mój pokój. Sami pewne wiecie jak zbiera się na wspomnienia w taki dzień. Było ciężko, dalej nie mogę się jeszcze przyzwyczaić, że już tam nie wrócę, ale przecież trzeba iść do przodu. Tylko nie zawsze to jest takie proste.  Szczególnie dla mnie, osoby, która nie przepada za tak dużym zmianami. Póki co urządzanie się w nowym miejscu powoli idzie do przodu i ma swoje duże plusy. W sferze blogowej to nowe miejsca do zdjęć, dzięki którym będą one dużo bardziej estetyczne :) Dziś właśnie chciałam Wam pokazać co udało mi się kupić na promocjach w Rossmann'ie -49%. Chciałabym jeszcze nagrać video o innych kosmetykach, które warto kupić, mam nadzieję, że się uda! :) Póki co zapraszam na moje zakupy:


Któryś raz z rzędu kupowałam siostrze ten bronzer tylko wersję dla blondynek. W końcu sama zdecydowałam się wziąć go dla siebie, ale wersję dla brunetek ponieważ odcienie są zdecydowanie chłodniejsze. Szczerze? Nie słyszałam o nich żadnej opinii, ale skoro siostra używa go non stop to warto spróbować! Jestem bardzo ciekawa jak się sprawdzi ;) cena regularna: ok. 40zł


Ten puder kupiłam już po raz drugi. Poprzedni używam od poprzedniej promocji czyli bodajże od kwietnia. Obecnie już jest na wykończeniu dlatego sięgnęłam po kolejne opakowanie. Jestem z niego bardzo zadowolona. Matuje na prawie cały dzień, nie daje efektu maski, nie jest widoczny na skórze. Uwielbiam go :) cena regularna: ok. 50zł


Korektor to również moje drugie opakowanie. Świetnie kryje nawet najbardziej problematyczne wypryski. Nie odstaje na skórze i jest naprawdę trwały. Dobrze wyrównuje koloryt i ładnie rozświetla okolice oczu. cena regularna: ok. 45zł. Drugi kosmetyk to podkład, który kupiłam po raz pierwszy, bo poprzednim razem nie zdążyłam. Aczkolwiek jest to hit internetu, który poleciłam każdej osobie i każda jest zadowolona. Mam nadzieję, że też będę :) cena regularna: ok. 62zł


Ostatnie produkty to tusze. Gdyby nie blog, pewnie kupowałabym ciągle te same, sprawdzone kosmetyki, ale testować trzeba :) Postawiłam na Rimmel cena regularna: ok. 20zł oraz Maybelline cena regularna: ok. 36zł- miałam inną wersję i byłam mega zadowolona. Cóż, zobaczymy jak się sprawdzą.

To już wszystkie moje zakupy. Zbiory uzupełnione do wiosny! Czyli do następnej promocji, haha :) A co Wam udało się kupić? Nie kupowałam żadnych konturówek i szminek, bo mam moje ulubione kolory, a nie lubię zbędnego zbieractwa... :) Póki co to na tyle, do następnego!

13 komentarzy:

  1. A ja nic sta nie testowałam, na ostatnią turę w rossmanie nawet się nie wybrałam :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Zrób wideo i pokaż nowy dom :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeszcze się urządzam, remontuje, do końca długa droga :) całego jednak nie mam w planach pokazywać :)

      Usuń
  3. Ja bym prawie zapomniała o ostatniej turze promocji, mam nadzieję że jeszcze się nie zakończyła ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest jeszcze! I o dziwo dokładają produkty :)

      Usuń
  4. Healthy mix uwielbiam! U mnie jutro post z zakupami :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Uwielbiam healthy mix, będziesz z niego zadowolona ;))

    OdpowiedzUsuń
  6. Super, że umiałaś się powtrzymać i kupiłaś tylko kosmetyki na zapas :) Mnie tym razem też się raczej to udało :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Podkład mam i uwielbiam <3 A przeprowadzki to nic fajnego :( No chyba, że do swojego mieszkania... :P

    OdpowiedzUsuń
  8. A ja mam takie pytanie do Ciebie .. Nigdy nie byłam na wakacjach za granicą i w tym roku chcę to zmienić . Co proponujesz na taki pierwszy wyjazd za granice ? Myślałam o Rodos w czerwcu oraz Teneryfa ale nie wiem czy lepiej w Marcu czy we Wrześniu. Na samym wstępnie myślałam nad Fuerteventurą bo naoglądałam się pięknych zdjęć plaż ale poza tym tam nic nie ma. A na teneryfie jednak można pojechać w góry itd. Co o tym sądzisz ? Piszę do Ciebie bo naoglądałam się Twoich blogów więc dlatego myślę że ,i pomożesz . Pozdrawiam !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cześć :) teneryfa we wrześniu jest nieco zachmurzona, zależy na którą cześć wyspy polecisz. Ta część gdzie jest siam park jest często bez słońca, także polecam druga stronę, zapomniałam już jaka nazwa miasta to była... Na Teneryfie jest też czarny piasek, dobrze to zobaczyć, ale jakoś nie chciałam się w tym kąpać. Nie widać koloru wody, a także co jest pod nią np. Skał i może być niebezpiecznie. Z wysp najbardziej podobało mi się chyba jednak na Krecie, piękny ocean, plaże, jest gdzie chodzić :) jakby nie było będąc na Krecie lub Teneryfie warto dużo zwiedzać, ja z mama tu i tu, jeździliśmy same za grosze autobusami :)

      Usuń