Jakiś czas temu spędziłam kilka godzin na ebayu w poszukiwaniu różnych rzeczy, właściwie sama nie wiedziałam czego. Chciałam kupić kilka praktycznych rzeczy, innych o których mogłabym pisać lub z którymi się z Wami podzielić. Moją uwagę przyciągnął ten przedmiot:
Japońskie "wynalazki" przechodzą moje najśmielsze oczekiwania! Hahaha :) Oglądając je śmieję się, zastanawiam się do czego służą, a potem okazuje się, że są doprawdy praktyczne (no, jakaś część z nich jest). Pewnie znowu się dziwicie "co to jest?!". Popatrzcie niżej:
Jest to przedmiot, który ma za zadanie ułatwienie nam prawidłowe nałożenie tuszu na rzęsy. Myślę, że w tym przypadku najważniejsze jest to, aby przy nakładaniu nie brudziła nam się skóra wokół oczu. Nie wiem jak Wam, ale ja bardzo często mam na dole, koło linii rzęs brudne właśnie od tuszu i potem wacikiem muszę to zmazywać. Przedmiot ułatwia także samo nakładanie tuszu, aby rzęsy wyglądały idealnie, a w razie czego po drugiej stronie mamy szczoteczkę dzięki której możemy rozczesać rzęsy lub (jeśli ktoś ma) wyciągnąć grudki :)
To z jednej strony głupie i jednocześnie ciekawe. Osobiście uwielbiam poznawać nowe-dziwne przedmioty, hahah i tym sposobem ten aplikator trafił do mojego koszyka! :) Szkoda tylko, że dostanę je za około miesiąc-dwa no, ale radość będzie ogromna, oczywiście podzielę się z Wami ciekawostkami dotyczącymi moich zakupów, bo są doprawdy intrygujące, haha :))
Umyłam, odkurzyłam, wypolerowałam swoje autko, jesteśmy gotowi na wiosnę! :)
czwartek, 15 marca 2012
środa, 14 marca 2012
Outfit.
HEJ HEJ :) Mimo tego, że świeci słońce i jest w miarę ciepło nie rozbierajcie się za bardzo... Moim zdaniem napewno jeszcze nie jest pora na skóry. Osobiście trochę postałam na przystanku i zmarzłam, a gadając przez tel. moje łapki są suche jak nie wiem :) Uciekam odgrzać sobie obiad, odebrać babcię z zakupów, pozałatwiać sprawy, a jutro zadbam o moje autko, czyli wiosenne mycie i odkurzanie! Dla Was outfit:
Miłego dnia :)
Miłego dnia :)
wtorek, 13 marca 2012
Roller Shop.
Mam nadzieję, że nie obrażacie się, gdy piszę notkę o sklepie z którym nawiązuję współpracę. Zawsze są to same fantastyczne miejsca, które naprawdę mi się podobają. W przeciwnym wypadku takie zdarzenia nie miałyby miejsca - a chce się tymi nowościami z Wami podzielić.
Otóż rozpoczęłam współpracę z Roller Shop KLIK. Na ich stronie można znaleźć świetne gadżety :) W ich asortymencie znajdziemy gadżety, koszulki, akcesoria, słuchawki, płyty. Chciałabym pokazać Wam przedmioty, które przykuły moją uwagę. Może na samym początku się zdziwicie, ale oglądając je nie raz zrobiłam się głodna :)
Od producenta o Music Roller: Ciesz się swoją muzyką z nowoczesnym Music Rollerem. Koniec z nadmiarem kabla od słuchawek! Przedstawiamy świetne rozwiązanie, dzięki któremu zapomnisz o poplątanych przewodach. Music Roller to orginalne gadżety wykonane z wysokiej jakości silikonu, miłe w dotyku i nie toksyczne dla środowiska.
Music Roller: KLIK
To, co jeszcze bardzo mi się spodobały to słuchawki:
Słuchawki: KLIK
A jeśli chodzi o płyty, to znaleźć możemy całe zestawy płyt, nagrań z tras koncertowych. Dla przykładu poniżej AC/DC, ale znajdziemy także Pearl Jam, The Doors. Uczta dla ucha i duszy!
Płyty: KLIK
Myślę, że jeśli chodzi o Music Roller'y to świetna alternatywa... Naprawdę długo muszę rozplątywać kable, co naprawdę potrafi wkurzyć i myślę, że nie tylko mnie. A w posiadaniu czego jestem ze sklepu Roller Shop pokażę w następnej notce :)
Pozdrawiam :))
Otóż rozpoczęłam współpracę z Roller Shop KLIK. Na ich stronie można znaleźć świetne gadżety :) W ich asortymencie znajdziemy gadżety, koszulki, akcesoria, słuchawki, płyty. Chciałabym pokazać Wam przedmioty, które przykuły moją uwagę. Może na samym początku się zdziwicie, ale oglądając je nie raz zrobiłam się głodna :)
Od producenta o Music Roller: Ciesz się swoją muzyką z nowoczesnym Music Rollerem. Koniec z nadmiarem kabla od słuchawek! Przedstawiamy świetne rozwiązanie, dzięki któremu zapomnisz o poplątanych przewodach. Music Roller to orginalne gadżety wykonane z wysokiej jakości silikonu, miłe w dotyku i nie toksyczne dla środowiska.
To, co jeszcze bardzo mi się spodobały to słuchawki:
Słuchawki: KLIK
A jeśli chodzi o płyty, to znaleźć możemy całe zestawy płyt, nagrań z tras koncertowych. Dla przykładu poniżej AC/DC, ale znajdziemy także Pearl Jam, The Doors. Uczta dla ucha i duszy!
Płyty: KLIK
Myślę, że jeśli chodzi o Music Roller'y to świetna alternatywa... Naprawdę długo muszę rozplątywać kable, co naprawdę potrafi wkurzyć i myślę, że nie tylko mnie. A w posiadaniu czego jestem ze sklepu Roller Shop pokażę w następnej notce :)
Pozdrawiam :))
poniedziałek, 12 marca 2012
Sleek - Au naturel.
Cześć :) Wczoraj robiłam porządki w archiwum. Przeglądając tak te wszystkie posty, statystyki, jestem naprawdę zdumiona. Jestem szczęśliwa, że tyle mam czytelników, choć na pierwszy rzut oka tego nie widać. Jednak statystyki nie kłamią. Wczoraj pobiliście kolejny rekord odwiedzin jednego dnia. Kiedyś gdy weszło Was 100 na bloga byłam zdumiona, teraz jest to 800-1250 osób dziennie! Radość będzie ogromna, gdy licznik na moim blogu wybije STO TYSIĘCY! To niesamowite... Dziękuję. Mam nadzieję w przyszłości zrealizować kilka konkursów/rozdań w ramach podziękowania.
Jestem totalnie nakręcona, ponieważ od dłuższego czasu na youtube przewijają mi się przed oczami paletki sleek... Jest tyle różnych wersji, że na początku chciałam wszystkie :) Rzecz jasna dałam sobie spokój na długi czas, aby pierwsza ekscytacja minęła :D Obecnie mój wybór:
Sleek - au naturel. Podobają Wam się? Nie zamierzam kupować kolorowych cieni, ponieważ mogłyby dołączyć do kosmetyków 'nie używanych'. Lekko maluję się na codzień, więc takie naturalne kolorki byłyby idealne. Tutaj macie zestawienie wszystkich kolorów:
Jak dla mnie są przepiękne *.* Przejdę się jednak wcześniej do sklepu i zobaczę co tam słychać, wtedy ewentualnie zdecyduję się na kupno. Może ktoś z Was ma już takie cudeńko?
Jestem totalnie nakręcona, ponieważ od dłuższego czasu na youtube przewijają mi się przed oczami paletki sleek... Jest tyle różnych wersji, że na początku chciałam wszystkie :) Rzecz jasna dałam sobie spokój na długi czas, aby pierwsza ekscytacja minęła :D Obecnie mój wybór:
Sleek - au naturel. Podobają Wam się? Nie zamierzam kupować kolorowych cieni, ponieważ mogłyby dołączyć do kosmetyków 'nie używanych'. Lekko maluję się na codzień, więc takie naturalne kolorki byłyby idealne. Tutaj macie zestawienie wszystkich kolorów:
Jak dla mnie są przepiękne *.* Przejdę się jednak wcześniej do sklepu i zobaczę co tam słychać, wtedy ewentualnie zdecyduję się na kupno. Może ktoś z Was ma już takie cudeńko?
niedziela, 11 marca 2012
The brush guards.
Już dawno na blogach wypatrzyłam THE BRUSH GUARDS. Na Ebay znalazłam je za 0,99$ :) I oczywiście postanowiłam je zamówić, przesyłka jest aż z Hong Kongu także nie mogę się doczekać aż przyjedzie (a z pewnością sobie troszkę poczekam...) Tak czy siak to o czym mówię wygląda tak:
Służą do ochrony pędzelków przed zniszczeniem (w domu, w podróży). Dzięki temu, że dostajemy siateczkę 1 metra możemy sami wycinać takie długości jakie potrzebujemy, także świetnie nadają się do małych jak i dużych pędzelków. Wykonane z elastycznej siatki. "Pomagają przy suszeniu pędzli po kąpieli w pozycji go góry nogami: potencjalne resztki wody, spływają do naczynia... zapobiega to rozpuszczeniu kleju trzymającego włosie".
Tak wyglądają w użyciu. A ja nie mogę się doczekać aż je w końcu dostanę :)) Tymczasem skończyłam prasować masę ubrań i zabieram się za porządki w szafie. W nadchodzących dniach planuję także zrobić wyprzedaż wielu ciuszków w stanach idealnych :) Czas umilam sobie oglądaniem wczorajszego XFACTOR'a. Aż naszły mnie cudowne wspomnienia z dalekiej wyprawy na casting, było mokro i zimno, pamiętam ten dzień jak dziś:
Pozdrawiam cieplutko :)
Służą do ochrony pędzelków przed zniszczeniem (w domu, w podróży). Dzięki temu, że dostajemy siateczkę 1 metra możemy sami wycinać takie długości jakie potrzebujemy, także świetnie nadają się do małych jak i dużych pędzelków. Wykonane z elastycznej siatki. "Pomagają przy suszeniu pędzli po kąpieli w pozycji go góry nogami: potencjalne resztki wody, spływają do naczynia... zapobiega to rozpuszczeniu kleju trzymającego włosie".
Tak wyglądają w użyciu. A ja nie mogę się doczekać aż je w końcu dostanę :)) Tymczasem skończyłam prasować masę ubrań i zabieram się za porządki w szafie. W nadchodzących dniach planuję także zrobić wyprzedaż wielu ciuszków w stanach idealnych :) Czas umilam sobie oglądaniem wczorajszego XFACTOR'a. Aż naszły mnie cudowne wspomnienia z dalekiej wyprawy na casting, było mokro i zimno, pamiętam ten dzień jak dziś:
Pastelowe spodnie, Cubus.
Jaka jest Wasza lista must have na wiosnę 2012? Osobiście nie posiadam takiej. Nauczyłam się kupować ubrania tak, aby wystarczył mały dodatek i abym mogła nosić wszystko w zimę jak i w lato oraz przez długi czas. Ostatnio wpadałam do Cubusa i akurat były końcówki ubrań z przecen i od razu to, co wpadło w moje oko to pudrowe spodnie:
Dałam za nie 50zł zamiast 119zł :) Fajnie, no nie? Bardzo spodobały mi się takie kolory, dlatego też postanowiłam coś takiego sobie kupić. Ten materiał to nie dżins, a takie bardziej legginsy. Są bardzo miękkie i delikatne, idealne na wiosnę i lato, a spokojnie też można wcisnąć pod nie rajtuzy :) Pastelowe kolory ujęły mnie i myślę, że bliżej wiosny jeszcze coś w tych kolorach trafi do mojej szafy. Do końca miesiąca mam czas na napisanie dużej ilości notek, ponieważ już 1 kwietnia wyjeżdżam na około 3 tygodnie, ale blog żyje swoim życiem i musi tutaj się coś dziać.
Pozdrawiam :)
Subskrybuj:
Posty (Atom)


















