HEJ :) Witam Was podczas trwania pięknego weekendu. Dziś w końcu mogłam się wyspać. Rano przywitało mnie piękne słońce, aż czuć już nadchodzącą wiosnę. W ten piękny dzień mam zamiar zrobić całkowite porządki w moich szufladach, które uginają się pod ciężarem masy niepotrzebnych rzeczy, a także chcę zrobić porządki w szafie z której wypadają już ubrania. Nie dlatego, że mam ich tak dużo, ale w wyniku całego tygodnia, gdy sprzątałam ubrania "na szybko", jeśli wiecie co mam na myśli... :) Dziś postanowiłam biegać po domu w moich ulubionych spodniach, jest to imitacja dżinsu, ale to najzwyklejsze s świecie legginsy, które są bardzo wygodne:
Malowałam paznokcie rano, a później zabrałam się za szorowanie łazienki i kuchni, dzięki czemu piękny lakier zszedł mi prawie cały... Jeśli chodzi o ostatnie zdjęcie kosmetyków, wczoraj dostałam je wszystkie. W najbliższym czasie powstaną dokładniejsze recenzje większości z nich :) Życzę Wam udanego weekendu!
sobota, 3 marca 2012
piątek, 2 marca 2012
Outfit na codzień.
Witam w piątek weekendu początek! Jakie plany na weekend? Ja ostatni tydzień uczyłam się do 3 nad ranem, budziłam o 4 słysząc alarm w domu parę ulic dalej i ogólnie dzisiaj, kiedy jest po wszystkim, czuję, że jeszcze nastanie taki moment kiedy wybuchnę jednocześnie padając z ogromnego przemęczenia. Moje plany na dziś to zrobienie przepysznego obiadu (zainspirowałam się przepisem jednej z bloggerek:>), film i czym prędzej położenie się do łóżka, ponieważ zasypiam na stojąco. Na weekend planujemy pełny relax. Chcę w końcu odpocząć. W dzisiejszej notce mam dla Was zdjęcia jednego z codziennych outfitów:
Bluzka: House, spodnie: KappAhl, torebka: h&m, pierścionek: www.jubileo.pl
Naszyjnik: New Yorker.
Już dłuższy czas kocham brąz, karmel, blady róż, kremowy i wszystkie tego typu odcienie. Doszłam do wniosku, że większość rzeczy z mojej szafy to właśnie składanka tych kolorów :) W końcu jestem po wizycie u fryzjera, efektów nie widać - po prostu grzywka nie zasłania mi już pół świata no i podziękowałam zniszczonym końcówkom. Słońce pięknie świeci tylko szkoda, że tak strasznie wieje... Miłego dnia :)
Bluzka: House, spodnie: KappAhl, torebka: h&m, pierścionek: www.jubileo.pl
Naszyjnik: New Yorker.
Już dłuższy czas kocham brąz, karmel, blady róż, kremowy i wszystkie tego typu odcienie. Doszłam do wniosku, że większość rzeczy z mojej szafy to właśnie składanka tych kolorów :) W końcu jestem po wizycie u fryzjera, efektów nie widać - po prostu grzywka nie zasłania mi już pół świata no i podziękowałam zniszczonym końcówkom. Słońce pięknie świeci tylko szkoda, że tak strasznie wieje... Miłego dnia :)
środa, 29 lutego 2012
Harper Hygienics, Cleanic, Clean O"Peel, Płatki do peelingu.
Pamiętacie jak pytałam się Was gdzie mogę dostać takie płatki peelingujące? Dostałam odpowiedź, że ponoć w rossmanie no i ku mojemu (i sprzedawczyni) zaskoczeniu znalazłam je! Ekspedientka sama nie wiedziała o takich istnieniu, ale po poszukiwaniach znalazły się :) Wiele z Was także nie miało pojęcia co to jest, z resztą do niedawna ja także. Tak więc dzisiaj przedstawiam wam płatki peelingujące firmy Celanic:
Od producenta: Nowy płatek Clean O``Peel to nowoczesny produkt do właściwego oczyszczania skóry twarzy. Specjalna powierzchnia płatka pokryta niebieskimi mikrogranulkami pozwala na wykonanie delikatnego i szybkiego peelingu skóry. Mikrogranulki oczyszczają skórę z zanieczyszczeń jednocześnie usuwając martwe komórki naskórka. Dzięki doskonałemu zaokrągleniu mikrogranulek peeling jest bezpieczny dla każdego rodzaju skóry. Stosowany codziennie płatek Clean O``Peel pomaga zachować właściwie oczyszczoną i gładką skórę pełną blasku. Na powierzchnię płatka z mikrogranulkami nakłada się swój ulubiony kosmetyk do oczyszczania twarzy i kolistymi ruchami masuje skórę twarzy, szyi i dekoldu omijając okolice oczu i ust.
Nie należy używać na skórę podrażnioną lub z problemami trądzikowymi.
Cena: 8 zł/15 sztuk; 16-17 zł/35 sztuk (ja za moje 35 sztuk dałam 11 z groszem)
Ogólnie o płatkach:
Najpierw chciałabym napisać krótko o takich płatkach (zalecam przeczytanie info od producenta). Są to płatki peelingujące, które usuwają martwy naskórek, działają jak peeling. LEPIEJ niż peeling. Używam żelu peelingującego do mycia na codzień i nie spodziewałam się, że prawie on nie działa... Ponieważ po użyciu płatków po raz pierwszy gdy dotknęłam swojej twarzy miałam wrażenie jakby była świeżo po zabiegach kosmetycznych. Była bardzo miękka i miła w dotyku! Szok ile tego martwego naskórka było do usunięcia. W znaczącym stopniu zmieniła się także ilość niedoskonałości skóry. Naprawdę nie sądziłam, że takie płatki z drobinkami mogą cokolwiek zdziałać :)
Moja opinia:
Przede wszystkim zaskoczyła niemile mnie cena. 15 płatków za 8 zł, 35 za 11 coś, więc oczywiście wzięłam te za 11zł. Płatki są rewelacyjne jak te wcześniej używane przeze mnie. W 100% spełniają swoje zadanie, czego chcieć więcej? :)
Słoneczko już wychodzi, w końcu! :)
poniedziałek, 27 lutego 2012
I'm in love with Gina Tricot!
HEJ.
Jakiś czas temu po raz pierwszy miałam styczność ze sklepem Gina Tricot. Nie wiem jak mogłam wcześniej go nie zauważyć. Gdy tylko tam weszłam zakochałam się chyba w większości ciuchach... Nigdy nie widziałam go w Polsce (chociaż jeśli po raz pierwszy widziałam go w Szwecji to możliwe, że go ominęłam). W internecie (np. na allegro) można znaleźć trochę sprzedawców, którzy sprzedają nowe firmówki stamtąd. Zrobiłam dla Was zdjęcia ciuszków (z zewnątrz, bo nie chciałam być wyrzucona:>):
Podobają Wam się? Ja oszalałam na ich punkcie. Nie mogę się doczekać aż znowu się do niego wybiorę. Nie zamierzam nic kupować przez internet, bo zawsze mam problem z rozmiarami bądź przychodzi do mnie inny gatunek. Postanowiłam zebrać się trochę i zrobić dla Was mixy ciuszków, które najbardziej przypadły mi do gustu:
W końcu poddałam się i zrobiłam screeny ze strony internetowej, bo bym nie wybrała stamtąd maxymalnie 3 rzeczy! Możecie powiększyć zdjęcia klikając na nie. Czy podobają Wam się one tak samo jak mnie? Edit, edit. Gina Tricot wg. www.ginatricot.com dostępna tylko w 5 krajach (Denmark Finland Germany Norway Sweden). Notka nie jest sponsorowana, w co chyba trudno uwierzyć, przy takim opisie i zafascynowaniu tym sklepem <3
Jutro jestem poza domem od 7 rano do 18 wieczorem. Będzie bardzo ciężki dzień. Trzymajcie się ciepło.
Jakiś czas temu po raz pierwszy miałam styczność ze sklepem Gina Tricot. Nie wiem jak mogłam wcześniej go nie zauważyć. Gdy tylko tam weszłam zakochałam się chyba w większości ciuchach... Nigdy nie widziałam go w Polsce (chociaż jeśli po raz pierwszy widziałam go w Szwecji to możliwe, że go ominęłam). W internecie (np. na allegro) można znaleźć trochę sprzedawców, którzy sprzedają nowe firmówki stamtąd. Zrobiłam dla Was zdjęcia ciuszków (z zewnątrz, bo nie chciałam być wyrzucona:>):
Podobają Wam się? Ja oszalałam na ich punkcie. Nie mogę się doczekać aż znowu się do niego wybiorę. Nie zamierzam nic kupować przez internet, bo zawsze mam problem z rozmiarami bądź przychodzi do mnie inny gatunek. Postanowiłam zebrać się trochę i zrobić dla Was mixy ciuszków, które najbardziej przypadły mi do gustu:
W końcu poddałam się i zrobiłam screeny ze strony internetowej, bo bym nie wybrała stamtąd maxymalnie 3 rzeczy! Możecie powiększyć zdjęcia klikając na nie. Czy podobają Wam się one tak samo jak mnie? Edit, edit. Gina Tricot wg. www.ginatricot.com dostępna tylko w 5 krajach (Denmark Finland Germany Norway Sweden). Notka nie jest sponsorowana, w co chyba trudno uwierzyć, przy takim opisie i zafascynowaniu tym sklepem <3
Jutro jestem poza domem od 7 rano do 18 wieczorem. Będzie bardzo ciężki dzień. Trzymajcie się ciepło.
sobota, 25 lutego 2012
Zakupy kosmetyczne :)
Zmieniłam troszkę wygląd bloga, zrobiło się tu trochę kawowo i brązowo :) Mam nadzieję, że przypadnie Wam do gustu. Ta notka powstawała naprawdę dłuuugo. Już na moim blogu była recenzja jednego z tych lakierów. Jest to wynik tego, że kupiłam już je ponad miesiąc temu (albo i więcej), po prostu jedno zdjęcie to było wtedy za mało. Teraz uzbierało się trochę więcej, także nabytki ostatniego czasu:
Wszystkie przedstawione wyżej rzeczy będę wcześniej czy później recenzować :) Mam dla Was dwa zdjęcia robione właśnie w czasie płynięcia do Finlandii. Możliwość przepłynięcia była dzięki lodołamaczowi, wszystko było całkowicie zamarznięte, brrr:
Wszystkie przedstawione wyżej rzeczy będę wcześniej czy później recenzować :) Mam dla Was dwa zdjęcia robione właśnie w czasie płynięcia do Finlandii. Możliwość przepłynięcia była dzięki lodołamaczowi, wszystko było całkowicie zamarznięte, brrr:
Red jeans!
Cześć :) Co u Was? Prawo zaliczone. Za tydzień została mi poprawa matmy. Proszę trzymajcie kciuki! Od dłuższczego czasu zamierzałam kupić czerwone spodnie, od dawna mi się podobały także gdy je tylko zobaczyłam ucieszyłam się ogromnie i poleciałam do przymierzali. W końcu zakupiłam czerwone jeansy w Tally Weijl, kosztowały 89.90:
Parę dni później nadszedł czas na outfit wraz z nimi. W sumie miałam troszkę problem co by do nich pasowało. Napewno biel, szarości, czerń, tshirty i długie sweterki. Spodnie mają naprawdę intensywny kolor, myślałam w sumie o tym, aby były troszkę ciemniejsze, no ale są jakie są:
Bluzka ze Szwecji, sweterek New Yorker
Torebka Pretty Girl
Z racji tego, że mój plan zajęć jest na stosowne godziny może częściej uda mi się robić zdjęcia outfitów, o ile ubiorę się jak człowiek to możecie liczyć na takie notki :)) Miłego dnia!
Parę dni później nadszedł czas na outfit wraz z nimi. W sumie miałam troszkę problem co by do nich pasowało. Napewno biel, szarości, czerń, tshirty i długie sweterki. Spodnie mają naprawdę intensywny kolor, myślałam w sumie o tym, aby były troszkę ciemniejsze, no ale są jakie są:
Z racji tego, że mój plan zajęć jest na stosowne godziny może częściej uda mi się robić zdjęcia outfitów, o ile ubiorę się jak człowiek to możecie liczyć na takie notki :)) Miłego dnia!
Subskrybuj:
Posty (Atom)


























