poniedziałek, 7 maja 2012

Joanna, masło do ciała, waniliowe.

Witam :) Wiele razy już pokazywałam ten balsam, ale w sumie nigdy nie napisałam pełnej recenzji. Zabrałam się więc za to w końcu, ponieważ musicie poznać mój ulubiony balsam od x czasu. Jest to Masło do Ciała firmy Joanna o zapachu waniliowym.


Od producenta:
Waniliowe masło do ciała Naturia o aromatycznym zapachu zapewnia doskonałą pielęgnację skóry. Nadaje jej wyjątkową miękkość i elastyczność, pozostawia ją miłą i gładką w dotyku. Specjalnie opracowana receptura zawiera odżywcze masło Shea i łagodzący ekstrakt z wanilii. Wspaniałe rezultaty:
skóra intensywnie wypielęgnowana, zdecydowanie gładsza i milsza w dotyku, apetycznie pachnąca.

Cena: 8,70zł za 250g


Moja opinia:
Producent spełnia swoje trzy podstawowe obietnice. Uwielbiam te masło. Ma obłędny zapach wanilii, waniliowego budyniu, masełka. Po otwarciu i powąchaniu trudno się powstrzymać od posmakowania :) Jeśli lubicie takie zapachy z pewnością Wam się spodoba! Bardzo dobrze nawilża skórę. Nie ma nic przyjemniejszego gdy ten piękny zapach zostaje na naszej skórze na cały dzień. Pachnie, jest miękka w dotyku, delikatna, apetyczna. Polecam go zdecydowanie.

Dostępne są również zapachy takie jak truskawkowy:


i kawowy:

Chętnie spróbowałabym truskawkowego. Lubię kawę i jej zapach, ale może nie koniecznie na skórze. A Wy którego chcielibyście spróbować a może próbowaliście już? :)


niedziela, 6 maja 2012

up in the air.

Cześć wszystkim. Dzisiaj przygotowałam dla Was notkę ze zdjęciami, które robiłam podczas lotu samolotem. Zdjęcia są z zimy/lata/wiosny, trudno byłoby mi podpisać je precyzyjnie. Mimo tego, że leciałam już naprawdę bardzo dużo razy, chyba będzie już kilkadziesiąt, dalej za każdym razem robię zdjęcia, nagrywam filmy i gapię się cały lot przez okno. Uwielbiam takie chwile. Patrzę i myślę o tym wszystkim, a głównie o tym, jak malutkie są problemy względem wielkiego świata, które na pozór też wydają się duże. Można naprawdę się zamarzyć. Brudne szyby niestety nie są moją winą. Zapraszam do zdjęć:






Najbardziej lubię takie widoki. Czuję się jak w niebie. Moi bliscy boją się latać, a ja? Jakoś nie. Zawsze jestem dobrej myśli, a lot jest dla mnie ogromną przyjemnością... W końcu większe prawdopodobieństwo, że stanie nam się coś na ziemi (w aucie, autobusie) niż podczas lotu.





Widoki naszego Bałtyku z góry są naprawdę przepiękne :)

A wy lecieliście już samolotem lub chcielibyście polecieć? Swoją drogą wiecie, że są już linie lotnicze, które umożliwiają loty (za 100zł) w naszym kraju? Wystarczy dołożyć 20-30zł i nie musimy już podróżować pociągami :)

sobota, 5 maja 2012

Pierścionki.

Z ciekawości weszłam na Vintageshop i ujrzałam prześliczne pierścionki :) Żałuję, że nie potrafię należycie traktować ich - ściągać przed sprzątaniem, nie gubić i przede wszystkim nosić. Jakoś zapominam o noszeniu pierścionków, a Wy? Bardziej chyba gustuję w naszyjnikach. Tak czy siak zobaczcie co wypatrzyłam:

Wings

Paw

Wąsik

Karty



Całość pierścionków możecie zobaczyć tutaj. Miłego wieczorku :)

Ziaja: Mleczko do demakijażu, Tonik antybakteryjny.

Cześć :) Dziś przychodzę do Was z dwoma recenzjami produktów firmy Ziaja, które kupiłam już po raz drugi i jestem z nich bardzo zadowolona.

Od producenta:
Delikatne mleczko o lekkiej konsystencji do demakijażu oczu i twarzy. Doskonale usuwa makijaż, zmiękcza i oczyszcza skórę, zapewniając uczucie świeżości. Reguluje stopień nawilżenia oraz natłuszczenia skóry. Skutecznie łagodzi podrażnienia. Nie narusza naturalnego pH skóry i przygotowuje ją do dalszych zabiegów pielęgnacyjnych.
Substancje aktywne: ekstrakt z nagietka lekarskiego, Prowitamina B5 (D-panthenol), Witamina A, Witamina E.
Polecane szczególnie do cery normalnej i suchej.

Skład: Aqua, Mineral Oil, Propylene Glycol, Calendula Officinalis, Ceteareth-12, Cetearyl Alcohol, Panthenol, Retinyl Palmitate, Tocopheryl Acetate, Dimethicone, Magnesium Sulfate, Sodium Benzoate, 2-Bromo-2-Nitropropane-1,3-Diol, Parfum, Citric Acid (09.03.2007.)

Cena:ok.7zł/200ml


Moja opinia:
Moje oczy są naprawdę wrażliwe. Kiedyś koleżanka użyczyła mi swojego mleczka do demakijażu i na drugi dzień miałam spuchnięte powieki. Z każdym kolejnym płynem do demakijażu już uważałam, szczególnie, że noszę soczewki. Wiem, że informacji na temat soczewek ze stosowaniem tego mleczka nie ma, natomiast u mnie nie ma z tym żadnego problemu. Jest bardzo naturalny, bezzapachowy, nie uczula i nie podrażnia. Delikatnie zmazuje całość makijażu - cienie, tusz kredki. Przy za dużej ilości może powodować efekt 'zamglonych oczu'.

Edit:
Gdy przerzuciłam się na płyny nie mogę do tego mleczka wrócić. Szczypie mnie od razu. Używam go do zmazywania pozostałości po demakijażu przy pomocy patyczka, do tego sprawdza się idealnie.


To wszystko na dziś :) Co sądzicie o tych produktach? Ja dziś po raz pierwszy malowałam dwie osoby i jednej robiłam fryzurę :D I do tego obie dziewczyny kupią sobie mój pędzelek z h&m do smookey, który pokazywałam tutaj.Miłego dnia Wam życzę :)

piątek, 4 maja 2012

Biorę udział w rozdaniu.


Po raz pierwszy w życiu biorę udział w rozdaniu :) Trzymać kciuki a i Was zapraszam do zabawy u Lejdziakowej.
Mamy piękny wieczór, a w tv zmierzch! :D

Nivea Visage, Dwufazowy płyn do demakijażu oczu.

Niestety pogoda już się zepsuła. Mam nadzieję, że szybko wróci do nas słońce. Dzisiaj mam dla Was recenzję płynu do demakijażu oczu :)


Od producenta:
Nivea Visage dwufazowy płyn do demakijażu szybko rozpuszcza nawet najbardziej trwały wodoodporny tusz bez konieczności mocnego pocierania powiek. Dwufazowa formuła, wzbogacona ekstraktem z bławatka, chroni rzęsy oraz delikatne okolice oczu. Efektywnie usuwa nawet trwały wodoodporny makijaż.

Cena: 
ok.13zł za 125ml. Ja w promocji kupiłam za 9,99zł :)



Moja opinia:
Spróbowałam tego płynu z czystej ciekawości i nie żałuję. Nadaje się dla osób noszących soczewki. Po nałożeniu na wacik ma się wrażenie, że jest on suchy przez co dosyć dziwnie zmazuje się oczy. Nie znaczy to jednak, że nie zmazuje. Dobrze radzi sobie z każdym mocniejszym makijażem - nie testowałam na woododpornym. Za pierwszym razem (chyba było to spowodowane tym, że szybko wysycha) lekko podrażniłam sobie u dołu oczy, lekko szczypały. Przed użyciem należy mocno wstrząsnąć i powstaje taka piana:


Napewno jest bardzo dokładny i zmazuje całość podczas gdy mleczka ziaji trzeba użyć więcej. Myślę, że warto do wypróbówać ;) Muszę dodać, że po zmyciu makijażu okolice oczu pozostają nawilżone (lub też dla kogoś tłuste), co może być plusem i minusem.