piątek, 19 października 2012

Sunny October.

Kto by pomyślał, że w październiku przyjdą do nas tak wysokie temperatury. Nie sądziłam, że będę mogła jeszcze stąpać boso po ziemi lub tak jak dzisiaj, wygrzewać się na słoneczku na plaży. Taką jesień to ja mogę mieć, inna nie wchodzi w grę.
Chciałabym jeszcze podkreślić fakt iż mój blog jest miejscem w którym ja pokazuję swoje inspiracje, poprzez co one się realizują (kosmetyczne nowości, diy czy nawet stylizacje). Nie zrezygnuję z tematu kosmetyków, jednak nie kupuję ich tak dużo jak kiedyś, mam sprawdzone i je już znacie. Gdy zgarniam coś nowego to od razu takie recenzje się pojawiają. Co do diy to jest mój ulubiony temat na blogu i na tyle na ile będę miała możliwość je zrobić to tak będą się pojawiać. Stylizacja jest ostatnią częścią i jest w zupełności w formie zabawy, a także po prostu po to, by blog wzbogacić.


okulary - TUTAJ, maxi - allegro, bokserka - KappAhl, torebka - h&m

Na dworzu jest pięknie, więc uciekam korzystać z pogody :)

środa, 17 października 2012

Ombre na paznokciach.

Już dawno chciałam pobawić się w efekt ombre na paznokciach, ale już od dłuższego czasu nie chce mi się malować paznokci. Przywiązałam się do odżywki, która daje efekt lakieru nude, więc to dla mnie odżywka + lakier w jednym. Miałam ostatnio jednak trochę czasu i zrobiłam dwa różne ombre. Przygotowałam też dla Was małą instrukcję:

Najpierw malujemy paznokcie lakierem podstawowym,
najlepiej nałożyć co najmniej dwie warstwy:


Wylewamy trochę drugiego koloru, delikatnie maczając w tym gąbkę.
Przyciskamy lekko gąbkę do wyschniętej bazy i robimy ombre.


Ombre biało-niebieskie:



Ombre w dwóch odcieniach niebieskiego:



wtorek, 16 października 2012

Rajstopy imitujące tatuaże.

Hej ;) Zapewne wiecie już jakie posiadam cudne rajstopy od Vintage Shop, pokazywałam je w stylizacji kilka notek wcześniej. Dziś chciałabym pokazać Wam największe nowości, które urzekły mnie całkowicie. Są na wzór tatuażu - nie wiadomo czy mamy rajstopy czy taki tatuaż. Pod zdjęciami podałam odnośniki do danych rajstop. Zobaczcie sami:


Czarny kotek - klik
Say hi to the cat - klik 
 
Serduszka - klik 
 
Wąsy - klik 
 
Miss Kitty - klik 
 
Put up your cross - klik 

 Cudowne, prawda? Więcej rajstop imitujących tatuaże możecie zobaczyć tutaj. Nie są drogie, co mnie bardzo cieszy. 
Które najbardziej Wam się podobają? Mnie chyba zdecydowanie 'Say hi to the cat', są przesłodkie :)

niedziela, 14 października 2012

Kręcone włosy bez użycia ciepła.

W dzisiejszej notce chciałabym przedstawić Wam mój bardzo prosty sposób na kręcenie włosów bez użycia ciepła. Jeśli ktoś lubi lekkie loki to z pewnością mu się przyda. Do tej fryzury potrzebujemy tylko wsuwek, mnie wszystkie się pogubiły i użyłam tylko dwóch. Bardzo nie lubię u siebie prostych włosów, używanie częste lokówki szkodzi, z resztą nad ranem taka zabawa nie wchodzi w grę, pozostaje mi więc szukanie prostych rozwiązań. Oto jedno z nich:


Jak widać na zdjęciach włosy zawijam wokół własnej osi, precyzyjnie i dosyć ciasno.
W trakcie zwijania staramy się utworzyć koczek taki jak poniżej.


Teraz wystarczy powstały koczek umocować wsówką i GOTOWE!
Ja na całą głowę zrobiłam tylko dwa takie koki. Robię je zawsze na noc, wcześniej tylko lekko zwilżam włosy. Rano, po rozpuszczeniu, fryzura jest już gotowa. Nie robię z nimi nic więcej. Myślę, że efekt jest satysfakcjonujący jak na robotę, która trwa 3 minutki :)



Zachęcam do spróbowania i do następnego!

piątek, 12 października 2012

DIY - shorty, totalna metamorfoza.

Trudno jest mi nazwać co jest w tych spodenkach kluczowe, bo tak naprawdę zrobiłam na nich wszystko. Od cięcia, zmiany koloru, rozjaśniania, malowania do nabijania. Totalna metamorfoza! Nieskromnie mówiąc, myślę, że jest to mój najlepsze dzieło od kiedy robię diy :)

 Przed i po:


Efekt:



Co o nich sądzicie? :) Mam nadzieję, że jest to tylko początek nowego etapu. Mam masę pomysłów,
teraz tylko zdobyć ciuchy do przeróbek i działam dalej. Uwielbiam DIY. Do następnego!

wtorek, 9 października 2012

Recenzja: puder elf - Complexion Perfection.

Cześć dziewczyny :) Przed Wami recenzja bardzo ciekawego pudru do twarzy firmy Elf. Przykuł moją uwagę i zdecydowanie była tego warta choć moja opinia na jego temat nie jest do końca jednoznaczna.

Od producenta:
Puder do twarzy, który ma za zadanie ukryć niedoskonałości skóry oraz wyrównać jej koloryt. Ukrywa zaczerwienienia, ożywia koloryt, likwiduje oznaki zmęczenia- wszystko w jednym. Puder ma również właściwości matujące. Kosmetyk przede wszystkim neutralizuje zaczerwienienia oraz drobne wypryski, usuwa oznaki zmęczenia, wyrównuje koloryt, ożywia i ujednolica skórę, jest pudrem transparentnym.

Cena: 20zł.


Moja opinia:
Po pierwsze - puder w ogóle nie jest wydajny. Po niecałym miesiącu (myślę że były to 2 tyg) było widać już spód. Reszta w bardzo szybkim czasie zniknęła - w ciągu ledwie (!) miesiąca przy codziennym stosowaniu. Raz wzięłam go ze sobą, do torebki, i rozsypał się jeden kolor... Puder przede wszystkim rewelacyjnie matuje skórę. Jako utrwalenie makijażu (na podkład) napewno sprawdziłby się idealnie. Ja używam tylko korektora, więc z kryciem lub dodaniem koloru jest średnio. Napewno matuje, ale nie jest to to czego potrzebowałam. Praktycznie w ogóle nie kryje żadnych niedoskonałości twarzy, być może delikatnie wyrównuje koloryt. Nie tworzy efektu maski. Idealny na jesień/zimę, zdecydowanie nie na lato, bo pomimo tego, że jest transparentny lekko rozjaśnia twarz. Kompletnie nie nadaje się dla osób o ciemniejszej karnacji (wybiela ją). Sama nie wiem co do końca o nim myśleć, mam mieszane uczucia i trudno powiedzieć czy kupię go ponownie. Myślę, że warto spróbować samemu na własnej skórze, bo zdecydowanie jest wart uwagi.

Plusy:
+ matuje skórę
+ nie tworzy efektu maski, jest bardzo naturalny
+ idealnie sprawdzi się jako utrwalacz makijażu (na podkład)
+ praktyczne opakowanie
+ wyrównuje kolor skóry (zaczerwienienia)
+ gdy rośnie nam na twarzy mały wulkan i jest czerwony, zielony kolor, nałożony palcem świetnie wyrówna jego kolor!

Minusy:
- nie kryje żadnych niedoskonałości ( za to delikatnie wyrównuje koloryt skóry)
- nie jest wydajny
- nie nadaje się do ciemniejszej karnacji (lub opalonej skóry)
- lekko wybiela skórę