sobota, 22 października 2011

It's time to relax!

Cześć dziewczyny :) Pewnie macie ochotę w zimny, piątkowy wieczór wziąć gorącą kąpiel i po prostu wypocząc... Pokażę Wam parę rzeczy, kosmetyków, które umilą Wam taki dzień relaxu. Polecam zrobić sobie taki raz w tygodni bądź raz na dwa tygodnie. Naprawdę miło jest spędzić w wannie długi czas, czytając ulubioną książkę.

Jeśli już umyjemy głowę przed kąpielą i zepniemy warto sięgnąć po tą odżywkę. Kosztuje około 6zł, użyłam jak narazie jej raz i już widać efekty! Odżywkę po wysuszeniu trochę włosów ręcznikiem dokładnie wmasowujemy we włosy. Uważam, że nie mam włosów przetłuszczających, ale która z nas lubi włosy 'na drugi dzień'? No, właśnie. Chciałam aby zachowały świeżość, blask i abym mogła myć je spokojnie co drugi dzień. Użyłam jej, jak mówiłam, raz i co mogę powiedzieć to to, że są naprawdę dużo bardziej miękkie! Nie spodziewałam się, że tak wygładzi mi włosy i doda im lekkości. Włosy również wyglądają na świeże jak dopiero co umyte :)

Są to tabletki musujące, które dodajemy do wanny. Można dodać 1 lub 2 tabletki. Mają piękny malinowy zapach oraz zabarwiają wodę na różowo! Kąpiel naprawdę jest przyjemnością :) Ja dodałam ostatnio 1 tabletkę i woda stała się blado różowa i w sumie cała kąpiel zyskała status rytuału, stała się bardzo klimatyczna :)

Czasem sięgam również po ten preparat. Jest to preparat, który wspomaga walkę z cellulitem. Wiadomo, że ten kosmetyk to tylko takie 5% w walce z cellulitem, ale tak czy owak lubię go użyć. Ma specyficzny zapach specyfiku ziołowego.

Ta sól jest w mojej łazience naprawdę długo. Wprost ją uwielbiam. Nakrętkę soli wystarczy wsypać do wody. Spa-relax przywróci naszej skórze miękkość, a także nieco działa jak peeling :)

Po kąpieli polecam użyć tego przepięknego balsamu do ciała, który pachnie cudownie! Naprawdę walczę ze sobą, aby go nie zjeść, zaraz mam ochotę zjeść coś słodkiego ;> Nasza skóra pachnie po nim cudownie, przez cały dzień! Kupiłam go za około 7zł. Pachnie wanilią-budyniem :)

Po wykremowaniu stópek polecam ubrać cieplutkie skarpetki. Ja mam takie słodkie ze słonikami :) Możemy je rozpieścić smarując je grubą warstwą kremu i nałożyć na to skarpetki - miękkie stópki gwarantowane.

czwartek, 20 października 2011

Soczewki miesięczne.

Jeśli macie ochotę poczytać na temat wizyty w vission express pod kątem wyboru soczewek, a także na temat soczewek 1 dniowych odsyłam do notki- http://it-inspires-me.blogspot.com/2011/08/wizyta-w-vission-express-pod-katem.html

Tym razem spróbowałam soczewek miesięcznych. Dokładnie takich:

Jaka jest różnica? Przede wszystkim, jeśli potrzebujemy korygować nasz wzrok codziennie, to niezastąpione są te na miesiąc. Przede wszystkim są tańsze - bardziej opłacalne od tych miesięcznych.

Zalety:
- cena
- są trochę twardsze, a więc łatwiej je ściągać i zakładać
- mamy spokój na cały miesiąc, kupując całe opakowanie nawet do 3 miesięcy

Wady:
- mogą wystąpić na początku trudności z zakładaniem i zdejmowaniem
- trzeba dokupić płyn oraz pudełko
- gdy coś jest 'nie tak' musimy ściągnąć je, przemyć i schować - nie wyrzucamy ich, tak jak możemy zrobić to z tymi 1 dniowymi.

Co o tym myślę?
Przestawiłam się na miesięczne soczewki, gdyż bardziej opłaca się takie kupować. Na początku ciężko było mi je założyć i ciężko ściągnąć, gdyż są twarsze i nie da się ich 'zwinąć'. Noszę ze sobą płyn do soczewek oraz pudełko. I tak - my kobiety - nosimy torebkę, więc akurat to nie jest większym problemem.

Używam takiego płynu do soczewek i takich pojemników.

Użytkowanie:
Możemy nosić je non stop przez 6 dni (w tym 6 nocy). Po sciągnięciu należy zdezynfekować je i włożyć do pudełka wypełnionego płynem. Płyn w pudelku należy wymieniać najlepiej codziennie. Co jakiś czas warto także wymienić pudełka.

sobota, 15 października 2011

Zakupy jesienno-zimowe + MUST HAVE

Ostatnio zrobiłam zakupy jesienno-zimowe, jeśli chodzi o buty i spodnie. Czeka mnie jeszcze kupno ciepłych sweterków, czarnych spodni, grubego szalika i czapki. Bardzo podobają mi się kamizelki oraz wełniane sweterki, które widziałam w Terranovie. Zakochałam się również w dwóch rzeczach w sklepie house i zastanawiam się nad kupnem. Dla mnie, takie jesienno-zimowe must have:

Torba house beżowa, zapiana na zatrzask. Kolekcja zimowa jest świetna, dzięki wypełnieniu jej futerkiem. I LOVE IT. Kosztuje 99zł i idealnie nadaje się do szkoły jak i na studia.

Kamizelka house. Bardzo podobają mi się takie ocieplane kamizelki. Takie możemy tylko ubierać zimą, gdy poruszamy się bez grubej kurtki. Nie wyobrażam sobie ubrania grubej kamizelki + grubej kurtki. Chyba nie da rady jej zapiąć. Idealna więc na podróż autem.

Pull and Bear, sweter z łatkami. Podobają Wam się łatki na łokciach? Mnie baaardzo! Są naprawdę dziewczęce, dodają uroku. Taki długi sweter jest również bardzo ciepły, długi no i ten kolor :) Jesień zima 2011/2012 przeważają beże, kremy, brązy.

Moje zakupy:


Czarne buty z kożuszkiem w środku. Super cieplutkie i super wygodne. Fajne zapięcia z zewnątrz, od razu się w nich zakochałam :)



Jasny brąz to piękny kolor. Musiałam więc kupić takie spodnie. Podobne były w sklepie bershka, ale bardziej eleganckie. Ja zakupiłam swoje kremowe rurki w tally weijl. Są naprawdę świetne i bardzo wygodne.


Takie rurki, dżinsy potrzebowałam na codzień do szkoły. Zwykłe, ciemnoniebieskie. Zakupione w sklepie Queen.

czwartek, 13 października 2011

Beta karoten - suplement diety.

Chciałabym pokazać Wam tabletki, które zaczęłam niedawno brać. Suplement diety, witaminę E. Bierze się 1 tabletkę dziennie, w pudełku jest ich 60. Kosztuje około 14zł.

O tabletkach pisze producent:
Beta karoten nadaje skórze ładny kolor opalenizny, pochłania także szkodliwe promieniowanie słoneczne. Zabezpiecza i pielęgnuje skórę od wewnątrz. Chroni komórki przed wolnymi rodnikami i opóźnia procesy starzenia się.

Uwielbiam mieć ładny kolor skóry, nie blady, dlatego zdecydowałam się na te tabletki. Zaczęłam je brać gdy tylko wróciłam z wakacji. Co mogę powiedzieć już teraz? Wciąż mam opaleniznę :) Nie mam zamiaru być pomarańczowa - długotrwałe stosowanie tabletek, to tak jak przedawkowanie witaminy E, którą zawierają np. marchewki. Skończę kurację, gdy uznam, że jest ok. Ma trochę niezbyt przyjemny smak, ale myślę, że warto brać. Oczywiście biorąc te tabletki nie musimy opalać się na słońcu lub w solarium.


sobota, 8 października 2011

Marion SPA.

Ostatnio po raz pierwszy kupiłam maseczki do twarzy firmy marion. Często w amerykańskich komediach oglądało się nastolatki, które naklejały na nos jakby plaster, a potem zrywały. Chodzi oczywiście o oczyszczenie skóry z wągrów, patrzcie co więc zakupiłam...

Płatki oczyszczające na nos :)
Niezbyt wierzyłam, że po przyklejeniu takiego płatka na 15 min nagle oczyści mi się skóra. Jak narazie zrobiłam to raz i wiecie co? Jestem w szoku! Na płatku było naprawdę dużo... same wiecie czego, a za to ilość wągrów na nosie rzeczywiście zmniejszyła się. Każda z nas ma ten problem i nie radzę tego wyciskać. Polecam skorzystanie z takiej maseczki - napewno kupię ją jeszcze kilka razy, aby pozbyć się ich na dobre. Takich płatków można używać tylko do zdrowej cery, ponieważ przyklejają się dosyć mocno i trzeba je potem zerwać.

Mam troszkę opuchnięcie miejsca pod oczami - wynik niewyspania, stresu czy braku witamin, przyczyn jest wiele. Pewnie wiele z Was ma trochę inną skórę pod oczami. Użyłam tych płatków i mimo obietnicy producenta 'efekt natychmiastowy' ja nie nic szczególnego, być może dlatego, że robiłam je późną nocą :)

Te płatki nakleja się na brodę i czoło. Nawet nie miałam pojęcia jak mocno oczyszczą mi one czoło. Jestem w niemałym szoku. Działają tak samo dobrze, jak te na nos. Polecam! O wynikach płatków oczyszczających, czy działały, możecie dowiedzieć się ogladając płatki po zdjęciu.

czwartek, 6 października 2011

Jak czuć się dobrze we własnym ciele?

Mam nadzieję, że nie macie większych problemów jeśli chodzi o akceptację samej siebie. Każda z nas jest piękna, tylko trzeba to w sobie odkryć. Czasem wystarczy zmienić makijaż, odstawić okulary, nosić soczewki, przejść na lekką dietę czy częściej się uśmiechać. Oto kilka spraw, które pomogą Wam jeszcze lepiej czuć się we własnym ciele.

Pierwszy punkt to RUCH. Nawet jeśli odczuwacie zmęczenie po całym dniu w szkole czy pracy, warto przegonić go i pójść na spacer do parku czy lasu. Możemy zabrać koleżankę i wybrać się pobiegać, pójść na rolki, rower, w zimę na sanki, na kulig. Chodzi o to, aby nie siedzieć codziennie przed komputerem i zażywać tabletki na odchudzanie. Najlepiej oduchudzamy się robiąc coś. Podczas nic nie robienia, nie dzieje się nic, a gdy robimy coś, zawsze spalają się kalorie np. Śpiewanie - 122 kcal, taniec 400 kcal, odkurzanie 150 kcal, schodzenie ze schodów - 364 kcal, zmywanie naczyń - 144 kcal, zamiatanie podłogi - 169kcal.
Możemy także wybrać się na zajęcia fitness do pobliskiego fitness clubu, hotelu. Takie zajęcia mogą kosztować nawet 10zł za 60 minut ćwiczeń! Sama chodzę na takie ćwiczenia i jest naprawdę super ;) Osobiście chodzę na step oraz na płaski brzuch. Nie dałam rady być jeszcze na body sculp. Bardzo podobał mi się stretching - inaczej rozciąganie, ale niestety już takich zajęć u mnie nie ma...

Drugą sprawą jest jedzenie. Przyjemności, słodkości, fast foody - owszem, ale rzadko. Postawmy na pierwszym miejscu owoce, gotowane warzywa, gotowane mięso, orzechy, mleko. Nie zapominajmy pić przynajmniej kilka kubków dziennie wody. Dobrze jest oczyścić rano organizm z toksyn popijając jedną szklankę wody np. z plasterkiem cytryny.

Bardzo ważny jest sen. Musimy spać przynajmniej 8 godzin, aby być wyspanym. Jeśli mamy kłopoty z zasypianiem warto wypić przed snem szklankę ciepłego mleka.

Super zmianą jest zmiana fryzury! Ostre ścięcie, zmiana koloru włosów, wyprostowanie, skręcenie to naprawdę bardzo pożyteczne zmiany, które potrafią zmienić wygląd osoby prawie całkowicie. Warto poszukać miejsca w naszym mieście, gdzie jest stylista fryzur, który dobierze ją idealnie do naszego wyglądu. Wypłowiałe, nie podcięte czy bez koloru i wyrazu włosy - OUT.

To tylko kilka ze sposobów, dołączam do nich UŚMIECH :)