wtorek, 2 października 2012

DIY - galaxy shirt.

Hej! W końcu udało mi się ponownie wykonać GALAXY shirt. Jestem z bluzki zadowolona tym bardziej, że kupiłam ją nową. W trakcie wykonywania na niej pracy zmoczyła mi się i oderwała jednak metka. Tak czy siak, jest nieużywana. Tak wyglądała przed:


Efekt po:

Poprzednie DIY:

* shorty USA klik
* TOP z łańcuszkami i z wycięciami pod pachami klik
* KURTKA DŻINSOWA klik
* GALAXY shirt klik
* KOLCZYKI piórka klik
* wybielona KURTKA DŻINSOWA z ćwiekami klik
* BLUZKA z frędzlami i naszytym sercem klik

niedziela, 30 września 2012

Pielęgnacja włosów - update.



Hej. Przyszedł czas na zrobienie odświeżonego posta dotyczącego pielęgnacji moich włosów. Zmieniłam w międzyczasie praktycznie każdy kosmetyk dlatego chciałabym je Wam nieco przybliżyć. Moje włosy są normalne, nie przetłuszczają się za mocno, nie są też suche czy kruche. Nie mam też rozdwojonych końcówek (co mi pomogło zobaczyć możecie tutaj). Jestem z moich włosów bardzo zadowolona, są zdrowe, odżywione, miękkie w dotyku, a wszystko za sprawą odpowiednio dobranych kosmetyków. To wszystko, co używam aktualnie do pielęgnacji:



Nie będę się zbytnio rozpisywać o odżywce Wax, bo używam jej zbyt krótko. Recenzja pojawi się może w przyszłości.
Powiem tylko, że dostępny jest wariant dla jasnych i dla ciemnych włosów.


Pierwszy raz jestem w posiadaniu tych dwóch kosmetyków za sprawą konkursu Nivea. Bardzo mnie ten fakt cieszy ponieważ w życiu nie miałam lepszego duetu. Seria Long Repair jest przeznaczona specjalnie dla długich włosów. Szampon - jak szampon, dobrze się sprawuje, a odżywka to prawdziwy cud. Jest to odżywka do spłukiwania, wmasowuję ją i pozostawiam na ok 3 min. Efekt? Włosy bardzo miękkie w dotyku, gładkie i lśniące. Używałam jej również wraz innymi szamponami i sprawuje się równie świetnie.


Ten jedwab do włosów to tak naprawdę: jedwab, odżywka, serum do końcówek, serum chroniące przed temperaturą. Kilka rzeczy w jednym. Była dostępna w sierpniowym shiny boxie (klik). Tego jedwabiu używam głównie na końcówki, ale delikatnie wcieram pozostałość w całe włosy. Pozostawia je naprawdę gładkie i końcówki są zadbane, w dalszym ciągu nie rozdwajają mi się.


Myślę, że ten produkt możemy zaliczyć jeszcze do pielęgnacji. Jest to spray, który chroni przed wysoką temperaturą (suszarki, prostownicy, lokówki). Tylko w sytuacjach ekstremalnych używam suszarki, natomiast kilka razy w miesiącu używam lokówki, dlatego ten spray jest dla mnie niezbędny. Otula włosy wyczuwalną powłoką, dzięki czemu nie palimy ich i nie przesuszamy. Więcej pisałam o nim tutaj.



pierścionek - TUTAJ

Warto dbać o włosy, bo są z nami przez całe nasze życie. Warto dostosować kosmetyki do nich i zainwestować w dobre odżywki - szampon uważam tylko za kosmetyk, który myje, najważniejsza jest odżywka. Nie używam masek czy innych tego typu cudów, wystarcza mi to co pokazałam w dzisiejszej notce. Jutro niby rozpoczęcie, a ja nie wiem na którą - nie ma to jak dwa różne terminy (różne godziny i różne dni) :)

Blog już działa poprawnie :)!

sobota, 29 września 2012

Shiny box - wrzesień.


Moim ulubionym Shiny Boxem był dotychczas ten, ale wraz z nadejściem wrześniowego Shiny Boxa wszystko się zmieniło. Te pudełko jest po prostu genialne, złożone ze świetnych kosmetyków idealnych dla mojej cery.  Przeznaczone są do skóry suchej, odwodnionej - dla mnie idealnie. Używam już części z nich prawie miesiąc i jestem nimi zachwycona. Gdy skończą mi się, napewno kupię je ponownie. Kosmetykom przyjrzymy się bliżej już niedługo, w recenzjach. 

Wrześniowy Shiny Box obejmował:
 Balsam do ciała (z wodą termalną) firmy Dermedic oraz peeling enzymatyczny do skóry suchej.
Serum do twarzy oraz maskę do twarzy firmy Bioderma.
Owocowy tonik nawilżający firmy Zepter.
Piękną zawieszkę na naszyjnik z kryształkami od firmy Zepter.


Każda z Was może otrzymać taki Shiny Box zupełnie za darmo! Nie płacicie również za koszty przysyłki. Same widzicie, że to prawda - pokazuję Wam te pudełka co miesiąc i nigdy ani grosza za nie nie zapłaciłam. Jeśli chcecie dostać swój shiny box to zapraszam do rejestracji TUTAJ. Jeśli ktoś chce go kupić to również jest taka możliwość. Pozdrawiam :)

czwartek, 27 września 2012

Take a look...

 

Tjena :) 
Wczoraj mieliśmy przepiękną pogodę, idealną na spacer. Było ciepło, świeciło słońce, dzięki czemu powstały zdjęcia mojej nowej stylizacji. Od razu chce robić się zdjęcia, gdy mam do wykorzystania lustrzankę. Zaczęłam odkładać na nowy, własny aparat, nadszedł w końcu czas na dużo stylizacji i dobrej jakości zdjęć. Wczoraj wyjechaliśmy za miasto, szybko znalazłam idealne miejsce (gdzie nie ma gapiów) i zrobiliśmy parę ujęć. Mam nadzieję, że przypadną Wam do gustu. W stylizacji wykorzystałam torbę oraz rajstopy (ala zakolanówki) od Vintage Shop. 

 



mgiełka - KappAhl, bokserka - Gina Tricot, torba - TUTAJ, rajstopy - TUTAJ, tenisówki - Primark

Rajstopami jestem więcej niż zachwycona, przyciągają uwagę naprawdę wszystkich, od razu rzucają się w oczy. Trudno rozeznać się czy to zakolanówki, a serca to nie przypadkiem tatuaże (dostałam takie pytanie) :) Więcej wzorów możecie zobaczyć tutaj. 




Ha en bra dag! :)

wtorek, 25 września 2012

KW: Kosmetyk wszech czasów - woda termalna z Vichy.

Czy wiecie może co to jest woda termalna? Ja usłyszałam o niej dopiero jakiś czas temu i postanowiłam od razu to sprawdzić. W taki sposób w moje ręce wpadła woda termalna z Vichy. Naprawdę nie wiem jak wcześniej w takiej nieświadomości udało mi się funkcjonować bez takiego kosmetyku jak woda termalna! Od tej pory to podstawa mojej codziennej pielęgnacji skóry. Producent chyba nie zdaje sobie sprawy ile pozytywnych cech posiada woda termalna z Vichy, bo jest ich o wiele więcej niż znajdziemy w opisie poniżej.


Od producenta:
Woda Termalna z Vichy koi skórę wrażliwą. Woda Termalna z Vichy jest znana w medycynie ze swych właściwości ułatwiających wymianę komórkową oraz stymulujących mechanizmy obronne organizmu. W dermatologii Woda Termalna z Vichy jest również wykorzystywana, aby zwiększyć odporność skóry, a także łagodzić podrażnienia.


Naturalnie bogata w sole mineralne i oligoelementy, Woda Termalna z Vichy:
- zmniejsza zaczerwienienia.
- koi skórę wrażliwą.
- wzmacnia naturalną barierę ochronną skóry.


Kilka słów ogólnie o wodzie termalnej:
Ogólnie naprawdę mało słychać o czymś takim jak woda termalna, a powinno o niej być głośno. Jest rewelacyjnym kosmetykiem, po prostu podstawą. Do czego służy? Woda termalna koi podrażnioną skórę, wszelkie wypryski, niezagojone ranki (po wypryskach). Czytałam też że dba o nią po dniu na plaży, na słońcu czy w solarium. Niewątpliwie odświeża skórę, nadaje jej miękkość, odżywia ją (naprawdę to czuć). Chroni przed wysuszeniem. Moim zdaniem idealna, a wprost jest to must have dla skóry suchej, podrażnionej, wrażliwej. Stosowałam ją rano, ale najlepsze efekty zauważyłam, gdy zaczęłam używać jej na noc. Czuję, że moja skóra zostaje przykryta taką warstwą ochronną, która ją leczy i odżywia od zewnątrz, poprawia jej wygląd, wynikiem czego moja skóra rano z dnia na dzień wygląda coraz lepiej! Byłam zdumiona tym jak leczy wszelkie ranki, wyrównuje koloryt skóry, skóra rano wygląda na zdrową i uwierzcie mi - nie używam fluidu, a czasem zastanawiam się nad użyciem pudru sypkiego, wystarcza mi korektor. Naprawę bardzo zmieniła się moja skóra, warto wypróbować. Tak jak na zdjęciu powyżej używam jej wieczorem, dokładnie spryskuję twarz dwa razy (drugi raz jak wyschnie pierwsza warstwa). Mój problem dzięki tej wodzie (i nie tylko, ponieważ zmieniłam kosmetyki - o tym wkrótce) z suchą skórą i suchymi skórkami został rozwiązany.

Moja opinia o wodzie Vichy:
Tak jak napisałam wyżej ogólnie o wodach to wszystko się u niej sprawdza. Wad brak. Polecam!

Cena:
W aptece 150g kosztuje prawie 30zł. Na allegro jest za niecałe 20zł.

środa, 19 września 2012

Miss Soleil, bic VS Simply Venus 3 plus, Gillette

Każda z nas potrzebuje dobrej golarki, która poradzi sobie z niechcianym owłosieniem na naszym ciele. Sprawdziłam kilka golarek, ale zawsze wracam do tej jednej. Której? Zapraszam do notki. Dziś pod ostrze stawiam Golarki Miss Soleil oraz Simply Venus.

Cena
4 golarki - ok. 16zł (jedna ok. 4zł)

Moja opinia:
Tej golarki używa moja mama już bardzo długo i zdziwiłam się, że ciągle ją kupuje, postanowiłam więc wypróbować. Nie można było kupić jednej, więc musiałam wziąć całą paczkę. Przy pierwszym goleniu zacięłam się (!!!), co NIGDY nie zdarzyło mi się. Kolejne dwa razy poszły gładko, ale na tym by się skończyło. Golarka zaraz zaczęła podrażniać moją skórę, przez co dostawałam stanu zapalnego. Ostrze bardzo szybko stępiło się i nie nadawało się do niczego. Mam wrażliwą skórę, używam pianki do golenia (tej), a mimo tego golenie nie było przyjemnością. Jeśli ktoś nie ma wrażliwej skóry, mocne owłosienie może by się sprawdziła... na chwilę.

Plusy:
+ cena
+ dostępność

Minusy:
- bardzo krótki czas użytkowania
- zacina przy pierwszym użyciu (zbyt ostra)
- po max 3 użyciach podrażnia, nadaje się do śmieci

Cena: ponad 5zł za 1 sztukę. (edit: obecna cena do ponad 7zł!)

Moja opinia:
Jak mówiłam, próbowałam kilku golarek, ale zawsze do niej powracam. Czasem kupuję inną ze względu na to, że nie jest dostępna w małych kosmetycznych (przynajmniej u mnie). Golarka jest rewelacyjna. Nigdy mnie nie podrażniła, nie zraniła. Starcza na długo, trudno mi powiedzieć na ile, ale z ręką na sercu - te Miss Soleil zdążyłam zużyć TRZY podczas gdy gillette mam ciągle JEDNĄ. Odpowiedź jest chyba jednoznaczna... Faktem jest, że z czasem robi się tępa i nie goli dokładnie (pozostawia włoski) ale nigdy nie podrażniła mnie, mimo tego.

Plusy:
+ nigdy mnie nie zacięła
+ nie podrażnia
+ gdy się zużywa to po prostu goli nie dokładnie, ale nie podrażnia w dalszym ciągu

Minusy:
- cena

Przyjrzycie się tym maszynkom. Chyba na pierwszy rzut oka, które ostrze jest lepszej jakości, więc odpowiedź jest jednoznaczna :)

Zapraszam do notki TUTAJ. Rozdaje kosmetyki z shiny box'a!