Hej! Mam nadzieję, że u Was wszystko w porządku :) Ja jestem bardzo szczęśliwa, chociażby z tego względu, że spadł śnieg i świat wydaje się o wiele piękniejszy i... jaśniejszy. Śnieg odbija światło, więc mam wrażenie, że dzień jest dłuższy. Gdy pojawiają się takie nieśmiałe promyki słońca to przypomina mi się wiosna. Dla mnie i tak mogłaby istnieć taka zaśnieżona i słoneczna zima. Może wtedy bym ją polubiła bardziej ;) Wracając do tematu posta, dziś nagrałam dla Was video z testem i kilkoma słowami o pomadkach K-Lips od Lovely! Przyznaję się już na początku, że je po prostu u-wiel-biam. Oglądajcie film, a dowiecie się dlaczego :) enjoy:
wtorek, 17 stycznia 2017
VIDEO: Test pomadek K-LIPS od Lovely!
sobota, 14 stycznia 2017
Stan paznokci po hybrydach czyli przerwa po 1,5 roku!
Hej! Jak widzicie po tytule, zrobiłam sobie małą przerwę od hybryd. Dokładnie po 1,5 roku robienia ich non stop, postanowiłam dać pazurom trochę odpocząć. Moja przerwa trwa już 2 miesiące, z małym wyjątkiem ponieważ na święta zdecydowałam się na hybrydę na półtorej tygodnia. Przyznam szczerze, że trochę się tej przerwy obawiałam. Dlaczego? Nie wiem czy pamiętacie, ale miałam ogromny problem z paznokciami. Za nic w świecie nie mogłam ich zapuścić. Ciągle się łamały, rozdwajały, każdy lakier utrzymywał się dzień-dwa. Wydawanie pieniędzy na odżywki okazało się praktycznie wyrzuceniem ich w błoto. Niestety, ale nic nie pomagało. Wtedy zdecydowałam się zrobić sobie paznokcie żelowe + hybrydę i tak zmieniło się wszystko! Oczywiście żel pozostawił małe skutki uboczne, ale wzmacniałam je ciągle hybrydą i trwało to aż półtora roku. Stan paznokci na dzień dzisiejszy? Sami zobaczcie:
Tak, wiem, nie mają teraz idealnego kształtu i mam skórki. Natomiast sama płytka wygląda jak dla mnie świetnie! Jak tylko sobie przypomnę jak wyglądały moje paznokcie kiedyś to wiem, że różnica jest ogromna. Oczywiście nie są bardzo twarde, ale dużo twardsze niż były, nie łamią się, a przede wszystkim nie rozdwajają. Niestety hybrydy muszę spiłowywać ponieważ aceton nie służy mi dobrze, więc faktycznie, moja płytka była porysowana. Odczekałam jednak swoje i teraz jest naprawdę świetnie. Hybrydy zdecydowanie wzmocniły moje paznokcie! Nie wyobrażam sobie już bez nich obejść. Zbyt dobrze zabezpieczają je przed uszkodzeniami, abym miała przestać je robić. Póki co jeszcze chwilę dam im odetchnąć... :) A jak tam Wasze pazury, robicie sobie przerwy od hybryd? :) Na dziś to już tyle, do następnego!
wtorek, 10 stycznia 2017
Case na telefon.
Cześć! :) Dzisiaj trochę w innej tematyce, bo doczekał się wpisu na blogu mój telefon i jego obudowa. Ze sklepu www.etuistudio.pl z pokrowcami, futerałami, wybrałam swoje - klastyczne, białe, a przede wszystkim zabudowane, więc bezpieczne dla telefonu. W moim przypadku jest to ważne, bo już nie raz wypadł mi niestety z rąk. Wygląda ono tak:
To, co bardzo spodobało mi się od razu to fakt iż idealnie dopasował się do telefonu. Prawidłowo jest zabezpieczony, a także wszystkie miejsca na głośnik, mikrofon czy wejście słuchawkowe, są odpowiednio umiejscowione. Trochę obawiałam się, że nie będę się dobrze zamykać, ale po kilku dniach klapa dopasowała się do samoistnego domykania. Do tego faktycznie chroni przed zarysowaniami czy uszkodzeniem telefonu. Ogromnym plusem jest funkcja odbierania rozmów bez otwierania etui - możemy to robić po prostu na obudowie, w okienku. Bardzo spodobało mi się też to, że telefon sam pobudza się i gaśnie kiedy otwieram lub zamykam etui. Niestety po tygodniu użytkowania zauważyłam delikatnie przetarty materiał, co powoduje, że widać niestety zabrudzenia. Tym bardziej, że moja obudowa jest biała - polecam ciemniejsze kolory, jeśli chcecie aby była dłużej czysta a ślady użytkowania mniej widoczne. Drugą sprawą, dosyć zauważalną, jest niestety nierówno umiejscowione okienko co zapewne widzicie na zdjęciach. W środku da się zauważyć też małą dziurkę, która nawet nie mam pojęcia od czego mogła się zrobić. Poza tym jestem z obudowy całkiem zadowolona, mam nadzieję, że długo mi posłuży.
Póki co to już na tyle! Do następnego :)
sobota, 7 stycznia 2017
VIDEO: Test czarnej maski na wągry, Pilaten black mask!
Witam wszystkich ;)! Aj, chyba wszyscy nienawidzimy na skórze tych małych czarnych kropek. Tym razem prosty i szybki sposób na pozbycie się nieprzyjaciół. Na ratunek przychodzi Pilaten Black Mask prosto z Azji, która jest obecnie mega popularna! Jak się okazało, nie bez przyczyny :) Nie dało się przejść obok niej obojętnie, byłam bardzo ciekawa jak się sprawdzi. Zapraszam Was na video w którym dowiecie się wszystkich szczegółów, enjoy:
wtorek, 3 stycznia 2017
VIDEO: Co dostałam na święta? :)
sobota, 31 grudnia 2016
BeGlossy Frozen Queen - grudzień 2016 ❄

Hej! Witam w ostatnim poście w 2016 roku! :) Wow, kiedy to zleciało? Czas leci szybko, ale pamiętam każdy moment. Wydarzyło się mnóstwo wspaniałych rzeczy :) Ledwo nie zaczął się rok 2016, a w kwietniu poszłam już na praktyki do szkoły, gdzie bardzo mi się podobało. Chwilę później dostałam pracę w zawodzie w której nabieram mnóstwo doświadczenia. Wakacje? Dorywcza praca z moją kumpelą na animacjach na weselach, festynach, czysty fun. Do tego odpoczynek, słońce i wakacje po raz pierwszy w życiu w górach. Wyprawa nad Morskie Oko i zaręczyny :) Zaraz później remont, przeprowadzka i tak jesteśmy tutaj, na końcu 2016 roku... :) Narazie nie planuję następnego roku, ale jestem pewna, że będzie jeszcze lepiej - oby tylko zdrowie wszystkim dopisało, reszta się sama ułoży!
Dzisiaj za to przychodzę do Was z zawartością BeGlossy Frozen Queen, które ma wyjątkowo piękną szatę graficzną w tym miesiącu. Co znajdziemy w środku? :)
Próbkę zapachu Marca Jacobsa. Wprawdzie jest to zapach naprawdę ładny, taki kobiecy, zmysłowy, elegancki, ale jakoś chyba nie pasuje do mojej osoby. Może za kilka lat? "Wyraz modowego przepychu, dekleracja bogactwa i wyrafinowania" - tak jest opisywany i faktycznie, te słowa idealnie go opisują.
Następny produkt to puder podnoszący włosy, dzięki któremu mają zyskać na objętości. Faktycznie sprawia, że są uniesione, ale trzeba dobrze zadbać o ułożenie włosów. W przeciwnym wypadku niestety zastygną w niewłaściwym ułożeniu. Stają się trochę "tępe" i twarde, a ja nie lubię tego uczucia. Zostawia włosy także szorstkie (o czym jednak producent informuje). Ja nie mam potrzeby unoszenia włosów i na mojej grzywce średnio się sprawdził. Poleciłabym go jednak osobom o krótkich włosach, które chcą zyskać na objętości. Jestem pewna, że sprawdziłby się o niebo lepiej!
Spray do włosów zmieniający ich kolor... hmm, przyznam, że produkt jest dość interesujący, ale z tego, co przeczytałam to sprawdzi się u blondynek. Poza tym i tak jakoś nie zamierzam mieć pastelowych włosów... :)
Następnie produkty od Uriage, krem do rąk i maseczka. Przyznam, że moje ręce obecnie są w złym stanie przez mróz i nie eksperymentuję, bo muszę je doprowadzić do ładu. Maseczkę użyłam raz, skóra po niej była nawilżona i miękka w dotyku. W sumie jak dla mnie bez rewelacji ;)
Kolejny produkt to ampułka - 1 minutowa odżywka na włosy, którą użyłam w dzień otrzymania pudełka. Tak naprawdę starczyła mi na dwa użycia. Byłam z niej naprawdę zadowolona! Włosy były bardzo miękkie, gładkie w dotyku. Efekt naprawdę był zauważalny :) Jeśli zależy Wam na efekcie wow na jeden wieczór to faktycznie ta maska działa, polecam!
Kolejny kosmetyk to ujędrniające serum z kwiatów opuncji figowej i pomarańczy. Ma za zadanie regenerować skórę i poprawiać jej elastyczność. Za pierwszym użyciem podrażniło mi skórę okropnie piekła mnie na policzkach i byłam w tym miejscu czerwona. Jednak nie poddałam się i spróbowałam kolejny raz, wtedy było już wszystko ok ;) Ciekawa jestem z czego to wynikło. Aplikacja jest bardzo wygodna, a samo serum pachnie cudownie.
Wygładzające serum pod oczy - strzał w dziesiątkę, bo chciałam właśnie coś takiego zakupić. Cóż powiedzieć? Używam od kilku dni i czekam na efekty :)
Jak wrażenia? Ja jestem bardzo zadowolona z serum do twarzy, której koszt to 69zł, 1 minutowej maseczki, kremu pod oczy (49,99zł). Jak widzicie ceny tylko tych produktów już przerosły cenę samego opakowania także pudełko opłaca się zamówić. Aczkolwiek reszta produktów jakoś nie zrobiła na mnie wrażenia, spray do włosów czy puder - nie dla mnie, a próbki maski i kremu spróbuję, ale to nie produkty na miarę szczególnego zadowolenia. Dajcie znać co sądzicie :)
Życzę Wam udanej zabawy sylwestrowej i Szczęśliwego Nowego Roku! Do następnego - w 2017! :)
Subskrybuj:
Posty (Atom)








