sobota, 14 stycznia 2012

Vitamin Balm, witaminowy balsam do ust + nowy zakup.

Wpisywałam różne frazy, ale nie mogłam znaleźć w internecie nigdzie ani słowa na temat Vitamin Balm... Dostałam go, więc trudno mi powiedzieć także gdzie go można dostać. Zagadkowa sprawa :) Postanowiłam Wam go pokazać, ponieważ naprawdę baaardzo się polubiliśmy ;)

Vitamin Balm to witaminowy balsam do ust. Posiada witaminki takie jak E+C. Wygląda dosyć prosto, sztyft jest biały, ale pięknie nadaje połysku, szczególnie przy nałożeniu jego większej ilości. Co mnie urzekło w nim to jego nieprawdopodobny zapach! Mając właśnie go na ustach, spróbuję opisać słowami... Pachnie jak połączenie mango, arbuza, granata, arbuza, wszelkich owoców tropikalnych. Jest po prostu bardzo świeży, słodki i nawet po oblizaniu ust... świetnie smakuje ;)!

Plusy:
+ piękny zapach (i smak!)
+ dobre nawilżenie
+ dodaje lekkiego połysku
+ dobra ochrona przed różnymi warunkami atmosferycznymi

Minusy:
?

Widziałyście może taki gdzieś w sklepach? :)



Mój ostatni zakup, sweterek Tally Weijl ;)

piątek, 13 stycznia 2012

Jedwabisty podkład rozświetlający.

Macie skórę wrażliwą (ja czasami tak), suchą (owszem), skłonną do alergii? Macie problem z doborem podkładu? Pewnie czytałyście na moim blogu recenzje dream matte mousse, under 20, miss sporty - o takich pudrach pisałam, polecam cofnąć się do archiwum. Mówiłam, że mojego podkładu under 20 nie zamienię na nic innego, do dzisiaj. Jakiś czas temu wybrałam się do rossmana w poszukiwaniu nowego podkładu. Nie wybieram tych z górnej półki, drogich, idealnie kryjących 24 godziny na dobę, bo takiego nie potrzebuję. Z moją cerą nie mam większych problemów, jest mieszana i idealnie się sprawdza pokład w płynie. Zauważyłam AA Make up jedwabisty podkład rozświetlający, sprawdziłam kolory (na twarzy, nie na ręku!) i byłam w szoku, gdy najciemniejszy odcień był dla mnie dobry. Przekonałam się i wybrałam po niego dopiero jakiś czas później :) Musiałam dobrze to przemyśleć. W końcu kupiłam:



Oceanic, AA Make Up, Jedwabisty podkład rozświetlający.
Przeznaczony jest do cery normalnej oraz suchej, do skóry wrażliwej i skłonnej do alergii. Nie zatyka porów. Jest odporny na wodę i pot. Nie powoduje podrażnienia spojówek. Posiada pH neutralne dla skóry. Jest bezzapachowy.
4 odcienie: kość słoniowa, piasek, miód, czekolada.

Cena: 15 zł za 30 ml


Mój kupiłam za 13zł. Pachnie bardzo delikatnie, świetnie rozprowadza się po twarzy, idealnie nawilża i kryje - a raczej rozświetla, nie ukryje większych niedoskonałości. Nadaje pięknego blasku, mam wrażenie, jakbym była opalona i przebywała na plaży, drobinki cudownie rozświetlają mi skórę. Jest trwały, trwalszy niż ten z under 20. Chyba najwyższa pora pójść level wyżej. Teraz nie muszę już używać pudru sypkiego, aby przedłużyć trwałość. Co dodatkowo zauważyłam - na zdjęciach wygląda się korzystniej, ponieważ pięknie odbija światło i błysk flesza :)

Plusy:
+ cena
+ konsystencja
+ nawilżenie idealne
+ idealnie się rozprowadza
+ rozświetla skórę, sprawia, że wyglądamy świeżo jak po wakacjach :)

Minusy:
- rozświetla, ale nie kryje żadnych niedoskonałości (jedynie wyrównuje kolor)
- trwałość
- minusem może być to, że jest na twarzy mało widoczny lub plusem, aczkolwiek dla mnie to minus, ponieważ wiąże się to z brakiem krycia
- świecenie się skóry (które osobiście mi aż tak nie przeszkadzało, ponieważ nie jestem całkowicie blada)

Więcej opinii: http://wizaz.pl/kosmetyki/produkt.php?produkt=5349

Z tej samej serii są jeszcze: AA make up podkład wypełniający zmarszczki, Oceanic, AA Make Up, Matujący podkład kryjący do cery tłustej i mieszanej (taki sam jak mój, ale dla tłustej cery).

Edit
Dodałam minusy po dłuższym stosowaniu. Ponownie go nie kupię i aktualnie trafił do kosmetyków przeznaczonych do akcji 'denko'. Myślę, że idealnie sprawdzi się w lato, na opalonej twarzy, która praktycznie nie potrzebuje żadnego krycia, a tylko rozświetlenia. Natomiast na codzień moim zdaniem po prostu się nie nadaje mimo tego, że bardzo wymagająca nie jestem.

środa, 11 stycznia 2012

Jak dobrać idealnie odcień podkładu?

Prosicie mnie o notki dotyczące pudrów. Wszystkie pudry, jakie miałam w swoich rękach, opisuję tutaj i aby stworzyć nową notkę, muszę mieć coś co sprawdziłam wcześniej. Nie wezmę przecież sobie recenzji z internetu. Tymczasem postanowiłam Wam napisać małe porady na temat tego jak dobrać idealnie odcień podkładu. Mam nadzieję, że notka przypadnie Wam do gustu!
Żadna z nas nie chciałaby mieć pomarańczowej twarzy, za ciemnej, za jasnej, kontrastującej szyi do koloru naszej cery. W dzisiejszej notce chciałabym pokazać Wam jak możecie spróbować dobrać idealnie kolor pudru. To wbrew pozorom ważna sprawa, ponieważ wiele z dziewczyn ma z tym ogromny problem, także nie raz ja. Wybierając się po kupnu pudru najlepiej nie mieć na sobie makijażu, postarajmy się przynajmniej o brak pudru. Na naturalnej twarzy najlepiej go wybrać. Oczywiście odrzucam myśl o kupowaniu pudrów w internecie bez uprzedniego wypróbowania go na żywo. Wybierając puder w sklepie najlepiej jest używać testerów nakładając je na twarz, nie na dłoń. Jeśli jednak nie ma takiej możliwości możemy sprawdzać odcień na nadgarstku, od wewnątrz. Światło w sklepach kosmetycznych jest sztuczne, co może spowodować, że źle wybierzemy. Jeśli można warto jest wziąć trochę próbki na palec, wyjść na dwór, sięgnąć do lusterka i porównać kolor naszej skóry do pudru. Dobrym wyborem jest puder tzw. transparentny, którego sama nie miałam okazji nigdy użyć. Kolor transparentny to znaczy przejrzysty, ponoć są bardzo uniwersalne, dostosowują się do koloru skóry. Podobno mogą więc służyć jak i w lato jak i w zimę, ponieważ dostosowuje się do karnacji. Brzmi fajnie, prawda?


Dobór odcienia podkładu wg. KAFETERIA.PL

Po pierwsze oceń, czy dominującym kolorytem twojej skóry jest żółty, czy różowy i zgodnie z tym dobieraj fluid. Szczególnie źle wygląda podkład o żółtym odcieniu nałożony na cerę o ocieniu różowym. Ten błąd popełnia wiele kobiet.
Przed przystąpieniem do testowania podkładu zorientuj się, czy masz dostęp do lustra, w którym widzisz się wyraźnie. Sprawdzaj efekty prób z podkładami w dziennym świetle, najlepiej przy oknie!
Mając pewność, że twój stary podkład był dobrze dobrany, zabierz go ze sobą na zakupy i wypróbowuj te, które odpowiadają odcieniem temu staremu.
Jeżeli nie znajdziesz podkładu o identycznym kolorze jak twój dotychczasowy, preferuj te o ton jaśniejsze. Ewentualnie wypadną one lepiej niż podkład za ciemny.
Na kość żuchwy nałóż niewielką ilość podkładu z testeru w linii poziomej i go rozetrzyj. Żuchwa jest miejscem twarzy szczególnie wskazanym do testowania na niej podkładów, gdyż tam widać, czy podkład nie kontrastuje zbytnio z kolorem szyi. Co więcej, jako że żuchwa jest wypukła, tam możemy zaobserwować, jak na podkładzie załamuje się światło. Im mniej zauważalny dany podkład, tym dla ciebie lepszy. Perfekcyjny będzie ten, którego w ogóle nie będzie widać (nieosiągalny w praktyce ideał, do którego jakkolwiek należy dążyć).
Jeśli stać cię na drugi fluid na wieczór lub taki, którego będziesz używać przebywając w sztucznym świetle, może on być troszkę ciemniejszy od twojej karnacji. Twoja uroda skorzysta jednakże bardziej, jeżeli pozostaniesz przy jaśniejszym podkładzie, a barwę opalenizny uzyskasz przy pomocy różujących, brązujących i opalizujących pudrów w kamieniu, w kuleczkach, itp. naniesionych na twarz pędzelkiem.


I jak zwykle mały dodatek, który zawdzięczam sesji:

A mianowicie rozpoczęłam tryb nocny, kawa, nauka do 2.30, potem jakoś sen i o 5.30 wstaję. Dzisiaj miałam trzy egzaminy. Aktualnie mam ochotę, jak nigdy, włączyć mtv i dać się ogłupić. Około 18 idę spać i obudzę się rano, prosto na zajęcia. A po zajęciach nauka na poniedziałek i kolejne 3 egzaminy w nachodzącym tygodniu... (dobrze, że już nie w jednym dniu). I tak to dopiero początek, ale będzie dobrze! Grunt to pozytywne myślenie. Po sesji będę miała dla Was małą nagrodę, a mianowicie planuję dać komuś z Was takie małe cudeńko z działu biżuterii :))
Pozdrawiam ;)

wtorek, 3 stycznia 2012

Aparaty, lustrzanki.

Ta notke napisalam jeszcze podczas swiat, mojego pobytu poza krajem, dlatego nie ma w niej polskich znakow. Odbiegam w niej calkowicie od tematu mojego bloga, poniewaz marzy mi sie nowiutki aparat... i tutaj glownie kieruje sie do Was. Tymczasem w tej notce chcialabym Wam przedstawic moje narzedzia dotychczasowej pracy. Moj aparat SAMSUNG ES55 wyglada tak:


Aparat cyfrowy o rozdzielczości 10.2 Mpix z 3-krotnym zoomem optycznym, wewnętrzną pamięcią, cyfrowym stabilizatorem obrazu oraz 2.5-calowym ekranem. Dostępny był w trzech kolorach - grafitowy (mój), czarny i różowy.
Jestem z niego bardzo zadowolona! Jest to zwykla cyfrowka, ale ma wielka moc! :) Zdjecia mozna robic w roznych kolorach, bawic sie w rozne opcje, ustawiac jakosc zdjec pod wzgledem swiatla, zmieniac balans bieli, ustawiac ostrosc, nagrywac filmy, w calkiem dobrej jakosci. Robi swietne zdjecia. Mam go juz o okolo 3 lat. Teraz takie cyfrowki nagrywaja filmy w hd, ale kto chce nagrac dobry film polecam kamere...



Niektore zdjecia, ktore tutaj wstawialam (od razu widac roznice) byly robione lustrzanka Canon EOS 450D, ktora jest NIESAMOWITA. Zakochalam sie w niej od razu. Robi piekne zdjecia, ma pelno funkcji, ktore trudno mi, jako amatorce opisac. Kocham robic zdjecia i uwielbiam bawic sie funkcjami. Ta lustrzanka jest juz dla poczatkujacych fotografow niz dla rodzinnych zdjec (ale przyda sie rowniez do tego). Kieruje sie wiec do Was. Poszukuje lustrzanki lub aparatu, poniewaz wiem, ze sa takie aparaty, ktore maja mozliwosci lustrzanek, a sa mniejsze i bardziej funkcjonalne. Nie chcialabym wydac tez kasy na profesjonalny aparat, poniewaz jestem zwykla amatorka. Moglibyscie mi cos polecic, oczywiscie w mozliwie przystepnej cenie? Licze na Was :)

piątek, 16 grudnia 2011

L`Biotica, Biovax A+E, Serum wzmacniające.

Ostatnio wpadłam do apteki, aby przejrzeć różne kosmetyki i odżywki do włosów. Tym razem postawiłam na L`Biotica, Biovax A+E, Serum wzmacniające.

Od producenta:
Biovax A+E Serum Wzmacniające to prawdziwy zastrzyk witaminowy dla Twoich włosów. Receptura preparatu stworzona została na bazie witamin A i E, będących źródłem młodości i witalności. A+E Serum Wzmacniające odżywia zniszczone partie włosów, zmniejsza ich łamliwość, nadaje włosom naturalny połysk i gładkość, hamuje rozdwajanie końcówek, wzmacnia naturalną barierę ochronną włosa.


Cena: 13zł za 15ml

Plusy:
+ piękny zapach!
+ jedna aplikacja by pokryć wszystkie końcówki
+ włosy idealnie wygładzone i lśniące, już po pierwszym użyciu
+ lekka konsystencja, fajnie się rozprowadza
+ wygodny w użyciu
+ nie uczula, nie drażni (nie posiada substancji drażniących)

więcej o produkcie: http://wizaz.pl/kosmetyki/produkt.php?produkt=36791


Moja opinia:
Ja dałam za swoją 11zł. Odżywka zmniejsza łamliwość włosów, dodaje gładkości, odżywia, nawilża, hamuje rozdwajanie końcówek. Kupiłam te serum ze względu na końcówki, gdyż moje niestety zaczęły się rozdwajać. Stosuję go dopiero kilka dni, także nie mogę powiedzieć, że problem zniknął, gdyż czeka mnie jeszcze podcięcie złamanych końcówek - wtedy zajmiemy się regeneracją kompletną. Do wyboru był jeszcze jedwab, ale taki tylko dba o końcówki, ten jest pełen w witaminki a+e, które zdecydowanie są lepsze! :) Pamiętajcie, że piękne włosy to nie tylko kolor i fryzurka, dbajcie o końcówki, szczególnie jeśli farbujecie, suszycie, prostujecie itp. Ja używam dla samej siebie + dla końcówek.

Edycja opinii po dłuższym czasie używania:
Mamy czerwiec, a ja używam tej odżywki od grudnia i dopiero zaczyna mi się kończyć. Przyznam, że był czas, gdy o niej zapomniałam. Obecnie od około dwóch miesięcy stosuję ją systematycznie. Moje obawy przed tłustymi włosami na całej długości były niepotrzebne. Odżywkę nakładam najpierw na końcówki i pozostałość wklepuję w resztę włosów. Odżywka sprawia, że włosy mam naprawdę miękkie i miłe w dotyku. Oceniłam również moje rozdwojone końcówki. Gdy złapię garstkę włosów zdarzy się może jeden, ewentualnie dwa rozdwojone włoski. Skutek jest naprawdę godny podziwu, ponieważ prawie wszystkie moje końcówki były zniszczone... Serum jest świetne, nie tylko dla końcówek, ale dla ogólnej kondycji włosów. Odkąd ją używam nie wyobrażam sobie moich włosów bez niej - gdy mi się skończy z pewnością kupię kolejne opakowanie.

wtorek, 13 grudnia 2011

TK MAXX, NEW LOOK, PRIMARK.

Kojarzycie sklep TK MAXX? Jest on tylko w 18 miastach w Polsce, jakiś czas temu byłam w jednym z nich. Wcześniej podziwiałam tylko zakupione rzeczy przez dziewczyny z youtuba i żałowałam, że nie byłam w żadnym... W tk maxxx znajdziemy ubrania dla kobiet, mężczyzn, dzieci, ale przede wszystkim obuwie, akcesoria i rzeczy do domu :) Ubrania w TK MAXX w Polsce nie są najlepszej jakości, o czym świadczą przetarte dżinsy po dwóch tygodniach noszenia... Całe szczęście zwrot, który opiera się na bonie jest możliwy, dobre i to. Ja pokochałam dzięki youtubowiczkom akcesoria do domu i buty! Sklep nie należy do najtańszych, ale myślę, że czasem warto kupić coś bajeranckiego, a już napewno jako prezent. Zrobiłam parę zdjęć, zajrzyjmy więc do środka sklepu:



Śliczne pudełka, koszyczki, bardzo duży wybór, ale naprawdę drogie. Podobne można znaleźć w innych sklepach takich jak yusk i to w optymalnej cenie.

Dodatki do domu są niezwykłe, to są takie pojedycze rzeczy lub po kilka sztuk, wyjątkowe. Różne wazony, figurki, rzeźby, srebrne, po prostu piękne.

Wygórowane ceny również dotyczą butów. Buty nie są specjalnie wyjątkowe, ale można znaleźć prawdziwe unikaty. Podobne buty i ogólnie rzeczy możemy znaleźć w sklepie NEW LOOK, w którym ostatnio znajduję rzeczy dla mnie :)

Świetne, prawda? ;)

Unikaty polegają także na prostych rzeczach przedstawionych wyjątkowo. Tutaj zwykły ręcznik, ale przy użyciu wstążki wygląda już całkowicie inaczej i stanowi świetny prezent :)


Uwielbiam gotować i piec, także zakochałam się w akcesoriach do kuchni! Przyrządy do pieczenia, foremki do babeczek, ciast, totalnie zakochałam się i zaopatrzyłam w jedno pudełeczko z kilkoma foremkami.

Sklep jest naprawdę świetny, reklamowany -60%, a tak naprawdę wszystko jest tam trzy razy droższe niż normalnie. Myślę, że warto przyjść na przeceny, na takowych można wiele złapać za niską cenę (przynajmniej za granicą). Ja do tego sklepu mam za daleko i szczerze mówiąc jakoś mnie nie ciągnie, przynajmniej narazie :) Dwa zdjęcia z neta:



Podobne do sklepu TK MAXX, przynajmniej dla mnie:

Primark - niedostępy w polsce. Byłam w nim w UK. Jest po prostu świetny, kupiłam w nim mnóstwo rzeczy za banalnie niskie ceny! Ludzi jest strasznie dużo, ledwo da się w nim chodzić, a kolejki do kas są ogromne. Piękne bizuterie, zegarki, dodatki, buty za małe ceny. Dużo rzeczy z primarka jest na allegro, na którym zarabiają osoby mieszkające w uk na stałe i jest o wiele drożej...


New Look, dostępny w Polsce. Nie znajdziemy w nim akcesoriów do domu, ale świetne ciuchy, buty i dodatki. Nie należą do najtańszych, ale można znaleźć w nim naprawdę unikaty za niższą cenę. Ja mam stamtąd dwie bluzki, za które dałam 60zł po przecenie, chyba nie dużo? :) Uwielbiam do niego wpadać i jestem w nim coraz częściej. Mało co podoba mi się ostatnio w sklepach, więc jeśli czegoś szukam to wpadam do New Look'a.

Podobają Wam się te sklepy? :) Byłyście w którymś? A może jak ja - we wszystkich trzech? :)