niedziela, 9 grudnia 2012

Tag: ile warta jest moja twarz?


Mam nadzieję, że tydzień szybko Wam zleciał, ja z utęsknieniem czekałam na mój, obecnie jedyny, dzień wolny jakim jest niedziela. W końcu mogłam się wyspać, napisać post, a po południu wybieram się na mecz, a wieczorem do kina. Zapowiada się na wspaniały dzień. Korzystając z białego puchu, posłużyło mi ono za tło do zdjęć. Tym razem mam dla Was tag "ile warta jest moja twarz?".


Krem BB Garnier - 20zł
Cienie (używam tylko czarnego) h&m - 20zł
Rimmel korektor - 24zł (promocyjna cena)
Tusz Wibo - 6zł (promocyjna cena)
Puder Stay Matte - 16zł (promocyjna cena)

Tak więc obecnie moja twarz warta jest 86zł. Chyba nie widziałam aby ktoś miał tak niską cenę. Fakt, większość wyłapana na promocji, a wszystkiego prócz tuszu i kremu bb, używam już od kilku lat i niewiele się w tej kwestii zmienia, to moi ulubieńcy. A ile warta jest Wasza twarz? :P


Recencja pudru Rimmel tutaj, kremu bb tutaj, korektora tutaj.
Recenzja tuszu do rzęs coming soon :)

piątek, 7 grudnia 2012

Coraz bliżej święta czyli pomysły na prezenty II

Mamy grudzień - czyli śnieg również na blogu! Mam dosłownie chwilkę wolnego, więc korzystam z tego i wracam do Was z nową notką :)
Parę dni temu, dokładniej tutaj pokazywałam Wam moje pomysły na prezenty głównie dla kobiet. Prosiłyście mnie o podanie kilku pomysłów dla chłopaków. Przejrzałam więc kilka stron i wybrałam top10 najciekawszych prezentów na święta dla chłopaków. Oczywiście jest tego dużo więcej, czysty przypadek, co akurat tutaj wymyśliłam. Jeśli chodzi o facetów, Waszych, Waszych kumpli, przyjaciół, taty, brata, dziadka to radzę przemyśleć co oni lubią, jak spędzają czas, jakie są ich zainteresowania. Pamiętajmy, że każdy facet lubi konkrety i rzeczy praktyczne, a nie kolejnego miśka. Mam nadzieję, że coś z tego przypadnie Wam do gustu.

(Mam na myśli kupienie przejażdżki na torze)

Wpadło Wam coś w oko? ;)

niedziela, 2 grudnia 2012

Haul.

Dawno nie pokazywałam innego haul'u niż kosmetykowego, więc pozbierałam kilka rzeczy, które kupiłam w ostatnim czasie. Dwie pierwsze bluzki to topy z wycięciami pod pachami. Uwielbiam taki krój, będą idealne na wiosnę. Jakie macie plany na niedzielę? Ja spędzę ją z moją ukochaną siostrzenicą :) Najgorsze jest to, że łapie mnie choróbsko... nienawidzę być chora. Ok, to do notki,
Hope you like it.


Gina Tricot



Tally Weijl



Deichmann


Tally Weijl




sobota, 1 grudnia 2012

Lovely, spectacular me, volume mascara.

Dziś 1 grudnia i jak przystało na zimę, śnieg padał przez całe 10 minut i nie pozostało z niego kompletnie... nic ;) Mam nadzieję, że na święta będzie dużo białego puchu, dzięki niemu tworzy się niesamowity klimat. Cieszę się, że spodobały Wam się moje pomysły na prezent. Jeśli chodzi o chłopaków, to ja zawsze zwracam uwagę na praktyczność + zainteresowania, miśki, poduszki z naszą twarzą, itp. jak dla mnie odpadają. Myślę, że jest to sprawa indywidualna :) Jak dobrze mieć w końcu wolny weekend! Ja dziś od rana robię porządki i mam dwie siaty przedmiotów, kartek, zabawek (?) które trzymałam ze względu na sentyment, aż mi się dno półek odkleiło. Zdecydowanie za dużo tego się nazbierało. To było słowem wstępu, zapraszam do recenzji... ;)


Od producenta:
Tusz efektownie podkreśla i pogrubia rzęsy. 
Specjalnie wyprofilowana szczoteczka perfekcyjnie rozprowadza mascarę, docierając do każdego włoska. 

Cena: 7zł (info z neta - ja ją mam z shiny boxa)


Moja opinia:
Mascarę dostałam za darmo w sierpniowym shiny boxie (notka tutaj). Nie pałam zachwytem do marki Lovely (jest po prostu tania, co równa się z jakością), ale z bronzera zadowolona byłam, więc czas na spróbowanie tuszu. Krótko mówiąc - nie zawiodłam się. Wszystko zależy od tego, jak lubicie mieć pomalowane oczy i czego oczekujecie od tuszu. Ja lubię mimo wszystko naturalne podkreślenie rzęs niż jakiś 'dramatic look' i to właśnie ten tusz daje. Ma genialną szczoteczkę, jest lepsza niż ta z Rimmela (rimmel 100% black, mój ulubieniec). Dlaczego? Nabiera się na nią nie za duża ilość tuszu, co bardzo pozwala tą ilością manewrować. Idealnie sprawdzi się przy malowaniu (szczególnie) dolnych rzęs, podkreśla je delikatnie (wolę mieć bardziej podkreśloną górę niż dół), bez problemu można dojść do kącików, bez efektu sklejenia. Jeśli chodzi o czas utrzymywania się, to wieczorem jest już go o wiele mniej na oczach i efekt jest mało widoczny. Minimalnie się sypie (szczerze mówiąc zauważyłam to dopiero na zdjęciu). Napewno nie jest to tusz pogrubiający, nie pogrubia w ogóle. Za to perfekcyjnie można je rozdzielić (dzięki szczoteczce), mascara nadaje mocny czerń i wydłuża. Ja jestem z niego zadowolona i chętnie sięgnę po niego ponownie w przyszłości. No i jego niska cena zdecydowanie zachęca. W skrócie - tusz tani i dobry!
Nie będę opisywać skrótowo plusów i minusów, bo jeśli chodzi o ten tusz, dla niektórych jego plusy dla mnie mogą być minusami i odwrotnie. 

Tak się prezentuje na moich rzęsach:


Zachęciłam czy zniechęciłam, a może już go próbowałyście? :)

czwartek, 29 listopada 2012

Coraz bliżej święta, czyli pomysły na prezenty.

Jak przystało na bloga pełnego inspiracji, dziś przychodzę do Was z notką, której zrobienie było dla mnie czystą przyjemnością. Coraz bliżej święta, a więc pewnie wiele z Was zastanawia się co kupić swojej mamie, koleżance, przyjaciółce, siostrze, swojej dziewczynie, w każdym razie kobiecie, na prezent. Chciałabym przedstawić Wam moje 10 pomysłów, które osobiście uważam za bardzo fajne na prezent świąteczny (i nie tylko). Zapraszam do czerpania inspiracji, napewno każdy znajdzie coś dla siebie:


Oto moje 10 myślę, że naprawdę ciekawych prezentów, znalazły się tu trochę droższe, ale większość niedrogich i efektownych. Myślę, że każda dziewczyna wybrałaby sobie choć jedną rzecz. Ja z chęcią przygarnęłabym wszystko :) Kto zainspirowany? Co chcielibyście dostać na święta? Ja muszę zaraz kupować prezenty, bo od przyszłego tygodnia zapowiada się dużo godzin w pracy i będzie mniej czasu. Cieszę się, że nadchodzą święta. W tym roku spotkamy się w większym, rodzinnym gronie niż zwykle, co jest dla mnie największym prezentem :)

środa, 28 listopada 2012

Kosmetyczne nowości.

W dzisiejszej notce pokażę Wam zakupy z ostatniego czasu, jeśli chodzi o te kosmetyczne. Na dobry początek Rossmann. Za te parę rzeczy zapłaciłam 40% mniej, promocja jest do dziś - na całą kolorówkę.


Zawsze chciałam go spróbować, także bardzo się cieszę, bo zapłaciłam za niego 6zł. (bez promocji prawie 10)


Moją uwagę przykuło opakowanie i gruba szczoteczka, 20zł (bez promocji prawie 40)

 

Oczywiście kolor jest przekłamany. Mój puder enty z kolei, pudełko na zapas, 14zł. (bez promocji ok. 23zł)


U mnie w mieście otworzyli nowy Rossmann i do zakupów dostałam ten płyn Lirene gratis.
A tutaj zakupy już bez promocji:



I ostatnia rzecz to zakup internetowy, od jakiegoś czasu chciałam go spróbować. Zobaczymy jak się sprawdzi, może ktoś z Was już próbował? Oglądałam efekty w internecie i bardzo mi się spodobały, więc postanowiłam go wypróbować.


Do następnego :)