poniedziałek, 4 stycznia 2016
VIDEO: Co dostałam na święta? ❄
czwartek, 31 grudnia 2015
Ulubiony peeling na okres jesienno-zimowy!
Witam w ostatnim dniu w 2015 roku! Plany na dziś? Gdy wrócę wieczorem z pracy to marzę tylko, aby wskoczyć w moje śpiochy dla dorosłych (jak to brzmi... Ale serio, nie wiem jak inaczej to nazwać) i rzucić się prosto na łóżko. To będzie szalona noc :D Jednak dawno przestalam traktować sylwester jako przymus wyjścia na imprezę i pożegnania wraz z tym kilku stów. Opcja - piżama party jakoś bardziej mi się podoba. Dziś za to przychodzę do Was z bardzo przyjemnym postem, bo dziś o pewnym ulubieńcu :)
Jesienią i zimą mogłabym brać gorące kąpiele codziennie i siedzieć w wannie godzinami... Rachunek za wodę w tym okresie na pewno wzrasta. Nie wyobrażam sobie tych rytuałów bez dobrego peelingu o jakimś cudownym zapachu. Znalazłam swój ideał! Mowa o peelingu myjącym o zapachu słodkiej pomarańczy i indyjskiej wanilii od Perfecty, wygląda tak:
Od producenta:
Pikantny zapach słodkiej pomarańczy i wanilii, peeling złuszcza obumarłe komórki i poprawia ukrwienie skóry.
Ujędrnia skórę pozostawiając ją gładką i delikatną w dotyku. Zawiera L-karnitynę, która wspomaga walkę z cellulitem.
Cena:
ok. 8zł
Moja opinia:
Na samym początku - zapach! Jest tak przecudowny... nie znam chyba żadnego innego kosmetyku, który tak pięknie pachnie. Totalnie się w nim zakochałam. Ta kompozycja urzekła mnie po całości. Mogłabym właściwie go tylko wąchać, haha :) Peeling sam w sobie jest bardzo delikatny, drobnoziarnisty, idealny na co dzień. Ja go używam podczas zwykłego prysznicu. Nie złuszczy skóry jakoś wyjątkowo mocno, raczej nadaje się po prostu do codziennego użytku niż ścierania martwego naskórka. Konsystencja jest bardzo dobra, nie lejąca, nie jest też za gęsta. Co więcej mogłabym o nim powiedzieć? Przyjemność używania jest przeogromna, polecam go spróbować albo chociaż powąchać... :) Ciekawa jestem czy spodoba Wam się tak bardzo jak mnie ten zapach :)
A Wy macie jakiś swój ulubiony, zimowy peeling? :)
poniedziałek, 28 grudnia 2015
VIDEO: Dzień ze mną :)
Święta, święta i po świętach! W tym roku święta były wyjątkowo nieświąteczne? Nie wiem jak Wy, ale ja przygotowując w Wigilię stół i nosząc czapkę mikołaja, czułam się trochę dziwnie. Temperatura w Szwecji +8 stopni, ciepło na dworze... Przez pogodę naprawdę trudno było poczuć to, że faktycznie już są święta. Może teraz, z perspektywy czasu, jakoś zaczynam w to wszystko wierzyć, że minęło. Wczoraj nagrałam dla Was dzień ze mną także zapraszam do oglądania, enjoy:
W dzisiejszym poście już na tyle, w następnym pokażę Wam może moje prezenty, jeśli chcecie :) Udanego tygodnia!
niedziela, 20 grudnia 2015
VIDEO: Jak zrobić cotton ball lights? Tutorial krok po kroku!
Cześć wszystkim! Co sądzicie o tych przeuroczych lampkach? Podobają Wam się? Przyznam się szczerze, że na początku nie rozumiałam ich fenomenu, a przede wszystkim przesadzonej ceny. Później zaczęły się pojawiać w bardziej dostępnych opcjach, z czasem zaczęły mi się podobać, a gdy dowiedziałam się, że można zrobić je samemu to od razu zachciałam je zrobić :) Nadają naprawdę ciekawego klimatu, dodają do pomieszczeń trochę ciepła i uroku. Postanowiłam oczywiście je wykonać i nagrałam dla Was tutorial: Jak zrobić cotton ball lights? Mam nadzieję, że Was tym zainspiruję, bo prace nad nimi nie są trudne i dla takiego efektu naprawdę warto! ENJOY:
Jak Wam się podobają? :) Swoją drogą chciałam już Wam złożyć życzenia, bo już za chwilkę święta i raczej przed samą Wigilią nie pojawi się już post na blogu także życzę Wam wszystkiego, co najlepsze! Wesołych, spokojnych i szczęśliwych Świąt! :)
czwartek, 17 grudnia 2015
Co jest w mojej kosmetyczce?
Cześć dziewczyny! W dzisiejszym poście zaglądamy do mojej kosmetyczki, którą staram się zabierać ze sobą na co dzień. Jest zazwyczaj ze mną gdy wybieram się na cały dzień do pracy. Wtedy wszelkie poprawki są po prostu wskazane. Moją kosmetyczkę, którą widzicie powyżej kupiłam w h&m. No, to co mamy w środku? Na początku carmex:
Jesień, zima, to najgorszy czas dla naszych ust. Często są popękane, suche, narażone na wiatr i mróz. Ja muszę mieć pod ręką carmex. Akurat teraz mam taki w słoiczku, bez konkretnego zapachu. To jedyny kosmetyk, który podrażnione, obgryzione usta natychmiast nawilża i po prostu czuję jak leczy. Na drugi dzień są już w zupełnie innym stanie. Zdecydowanie polecam!
Czasem lubię nadać ustom jakiś kolor i wtedy używam konturówki od Wibo lub z Douglasa. Obie mam w takim samym kolorze i obie działają tak samo. Oczywiście różnica jest tylko w cenie. Zawsze gdy mam coś na ustach w filmikach to właśnie zapewne ta kredka. Bardzo ją lubię, ma piękny, intensywny kolor, który jednocześnie jest bardzo naturalny.
Trzecia sprawa to puder, który może utrzymać mat na twarzy. Używam ten z Astora już kawał czasu i naprawdę bardzo go lubię. Matuje całkowicie na dobre 4-5 godzin, jest bardzo lekki i absolutnie nie zapycha. Do tego jest w bardzo poręcznym opakowaniu, z lusterkiem i gąbeczką. Produkt wprost stworzony do zabierania go wszędzie ze sobą.
Ja jednak gąbeczki używam w ostateczności, zazwyczaj noszę malutki pędzel khaubki od La Rosy. Jest małych rozmiarów, więc praktyczny, bez problemu mieści się wszędzie. O tym pędzlu i o innych z La Rosa pisałam w poście tutaj.
Także to właściwie wszystko co mam w swojej kosmetyczce :)
No, dobra, jeszcze zawsze gdzieś wala się mój tangle teezer :) Nie ma tego dużo, ale to właściwie wszystko, czego potrzebuję. Dodałybyście tutaj coś, a może same nosicie coś innego? Dajcie znać, a na dziś to już tyle. Do następnego!
Przypominam o mojej akcji - daj piątaka dla zwierzaka! Jeśli chcecie wspomóc zwierzaczki (a bardzo tego potrzebują) to zapraszam do wydarzenia: https://www.facebook.com/events/500905790083849/
Chciałam już Wam bardzo podziękować za wsparcie, które już od Was otrzymałam na samym początku. Jesteście przekochane! :)
poniedziałek, 14 grudnia 2015
VIDEO: Wielka impreza w schronisku + moja akcja! :)
Cześć wszystkim! Dziś trochę inny post niż zazwyczaj. Niebawem nadchodzą święta. Każdy z nas w ciągu roku jest zabiegany, ledwo niekiedy łapie oddech, brakuje czasu. Święta to takie zwolnienie wszystkiego, a nawet pewien przystanek. Każdy w końcu ma chwilę dla siebie, chwilę dla kogoś innego. Zastanawiałam się komu pomóc w tym roku. Nie musiałam długo myśleć. Otóż wczoraj byłam na ogromnej imprezie w Schronisku Ciapkowo pt. "Zwierzęta też chcą mieć święta" i było wspaniale. Dużo dobrych ludzi, dużo ciepła, jeszcze więcej biednych, małych sierotek. Był to bardzo zimny, mokry i deszczowy dzień, ale dopiero po powrocie do domu zdałam sobie z tego sprawę. Na miejscu serca płonęły, a oczy były co chwilę szkliste. Nagrałam film z tego wydarzenia także zapraszam do oglądania ENJOY:
Subskrybuj:
Posty (Atom)








