CZEŚĆ :)
Muszę Wam powiedzieć, że chyba znalazłam swojego ulubieńca jeśli chodzi o tusze do rzęs. Oto Maybelline, Colossal Volum' Express, tusz zwiększający objętość:
Od producenta:Żel zawarty w formule maskary Colossal zwiększa objętość, wielopoziomowa szczoteczka dokładnie rozczesuje i nadaje rzęsom pożądany kształt. Żadna inna maskara nie osiągnie takiego efektu - 9 X większa objętość rzęs. Formuła Colo SSal Volum Express i opatentowana budowa szczoteczki pogrubiają rzęsy bez pozostawiania grudek. Dwa kolory: Classic Black i Glam Black.
Cena: ok. 25zł/9,2ml
Spójrzcie na tą szczoteczkę i na to jak bardzo jest czysta, bez grudek! Tusz idealnie maluje rzęsy, nie pozostawia żadnych grudek. Ta szczoteczka jest świetna, rozczesuje rzęsy w czasie malowania! Jestem pod jej wielkim wrażeniem. Pamiętacie podobny tusz Maybelline, ale taki w panterkę, który każdy sobie cenił? KLIK W tym i ja. On miał specjalnie wygiętą szczoteczkę na wzór kociego oka, ale niestety nie był tak dobry jak ten. Przynajmniej dla mnie.
Długi czas nie wiedziałam, czy chcę tuszu wydłużającego rzęsy, który daje efekt sztucznych rzęs, który będzie podkreślał naturalność tak jak robi to tusz Miss Sporty - Lash Millionaire Mascara KLIK. Teraz już wiem, że potrzebuję tuszu, który pięknie zwiększy objętość i podkreśli moje rzęsy. Nie chcę efektu sztucznych rzęs, maksymalnie długich no i nienawidzę posklejanych... Jestem z tego w 100% zadowolona!
A tutaj moje oczko. Rzęsy u góry pociągnięte dwa razy, a na dole bardzo lekko raz. Kreska zrobiona kredką.
Pozdrawiam:))
wtorek, 7 lutego 2012
poniedziałek, 6 lutego 2012
Japan’s New Creepy Anti-Aging Mouthpiece.
Czesc :) Postanowilam, ze gdy moje ferie sie skoncza pokaze Wam notke i pokaze zdjecia. Jak narazie bede pokazywala posty, ktore przygotowalam duzo wczesniej. Ulatwi mi to korzystanie z kolejnych dni odpoczynku. Takze zapraszam do notki:
Nie wiem jak wy, ale ja nieraz oglądam na youtube różne 'wynalazki' prosto z Japonii. Dziewczyny stamtąd chcą być naprawdę idealne, wymyślone zostają tam naprawdę nie raz rzeczy, które wydają się nie do pomyślenia. Oczywiście nie chodzi tylko o sferę dbania o ciało. Japonia ze wszystkim jest o wiele do przodu... Czy to dobrze, czy źle, nie wiem. Ostatnio, co zauważyłam skojarzyło mi się dość dziwnie i myślę, że mimo wszystkiego, Wam również tak się skojarzy...
Są to wielkie, ogromne gumowe usta, które zakłada się na... usta. Po co? Dzięki nim mamy szeroko otwartą buzię i możemy rozpocząć wydawanie odpowiednik dźwięków, dzięki czemu ćwiczymy mięśnie twarzy. W taki sposób zapobiegamy zmarszczkom, myślę, że chodzi głównie o te mimiczne. Oczywiście nie od dziś wiadomo, że odpowiedni masaż twarzy oraz ćwiczenia buzi są naprawdę dobrym pomysłem, ale mimo tego ten produkt wywołał burzę zainteresowania i zszokowania :)
Dopiero gdy maska pojawiła się w sklepie Japonia Trend Shop wszyscy przestali się z tego śmiać. Takie coś kosztuje ponad 80 dolarów. Tutaj widzicie kilka zdjęć podczas ćwiczeń wymawiania japońskich samogłosek, które wymawia się przez 3 godziny dziennie. To ponoć ma sprawić, że zmarszczki wokół oczu znikną i ogólnie poprawi się wygląd naszej twarzy. Za pierwszym razem kojarzą nam się z czymś wulgarnym, ale jego funkcjonowanie zdaje się być ciekawe. Co o tym myślicie? :)
Nie wiem jak wy, ale ja nieraz oglądam na youtube różne 'wynalazki' prosto z Japonii. Dziewczyny stamtąd chcą być naprawdę idealne, wymyślone zostają tam naprawdę nie raz rzeczy, które wydają się nie do pomyślenia. Oczywiście nie chodzi tylko o sferę dbania o ciało. Japonia ze wszystkim jest o wiele do przodu... Czy to dobrze, czy źle, nie wiem. Ostatnio, co zauważyłam skojarzyło mi się dość dziwnie i myślę, że mimo wszystkiego, Wam również tak się skojarzy...
Są to wielkie, ogromne gumowe usta, które zakłada się na... usta. Po co? Dzięki nim mamy szeroko otwartą buzię i możemy rozpocząć wydawanie odpowiednik dźwięków, dzięki czemu ćwiczymy mięśnie twarzy. W taki sposób zapobiegamy zmarszczkom, myślę, że chodzi głównie o te mimiczne. Oczywiście nie od dziś wiadomo, że odpowiedni masaż twarzy oraz ćwiczenia buzi są naprawdę dobrym pomysłem, ale mimo tego ten produkt wywołał burzę zainteresowania i zszokowania :)
Dopiero gdy maska pojawiła się w sklepie Japonia Trend Shop wszyscy przestali się z tego śmiać. Takie coś kosztuje ponad 80 dolarów. Tutaj widzicie kilka zdjęć podczas ćwiczeń wymawiania japońskich samogłosek, które wymawia się przez 3 godziny dziennie. To ponoć ma sprawić, że zmarszczki wokół oczu znikną i ogólnie poprawi się wygląd naszej twarzy. Za pierwszym razem kojarzą nam się z czymś wulgarnym, ale jego funkcjonowanie zdaje się być ciekawe. Co o tym myślicie? :)
czwartek, 2 lutego 2012
Ziaja, maść oliwkowa.
Podczas przeziębienia testuję kremy do wrażliwej i bardzo suchej skóry. Dlaczego? Od używania chusteczek moje okolice nosa są czerwone, bolą, pieczą i są bardzo suche. Próbowałam naprawdę wiele różnych kremów. Chciałabym Wam pokazać to małe cudo:
Od producenta:Naturalny opatrunek dla skóry suchej, bardzo suchej oraz ze skłonnością do atopii. Polecany miejscowo na usta, dłonie, łokcie, kolana, pięty. Idealny również dla dzieci. Uzupełniając niedobory lipidów odbudowuje naturalną warstwę ochronną skóry. Ogranicza transepidermalną utratę wody. Skutecznie natłuszcza i regeneruje skórę. Zapobiega podrażnieniom i pękaniu naskórka. Nie zawiera konserwantów. Nie zawiera kompozycji zapachowej. Nie zawiera barwników.
Składniki czynne:
- olej z oliwek tłoczony na zimno (5%),
- trójglicerydy kwasów tłuszczowych-kaprylowego i kaprynowego (10%),
- wysokooczyszczona lanolina (5%),
- olej bawełniany,
- olej makadamia,
- skwalan,
- ECO-certyfikowany olej Canola.
Skład: Paraffinum Liquidum (Mineral Oil), Cera Microcristallina (Microcrystalline Wax), Paraffin, Canola Oil, Caprylic/Capric Triglyceride, Lanolin, Olea Europaea (Olive) Fruit Oil, Hydrogenated Castor Oil, Macadamia Terinifolia Seed Oil, Gossypium Herbaceum (Cotton) Seed Oil, Squalane, Tocopheryl Acetate (08.11.2009)
Cena: 6-7zł/20ml
Moja opinia:
Moje główne zastosowanie polegało na użyciu go na moje biedne okolice noska. Jestem tak szczęśliwa, że na niego trafiłam. Od razu po jednym użyciu okolice noska stały się miękkie i gładkie. Myślę, że z każdym użyciem będzie coraz lepiej. Użyłam go także na usta, jako, że bardzo są suche poprzez tą pogodę... Użyłam go jakieś 40 minut temu i nadal mam miękkie usta. Chyba mówi to samo za siebie. 6-7zł jednak za taką maleńką tubeczkę to sporo, ale ten krem nie jest zwykły, do smarowania całego ciała. Stosujemy go tylko do ochrony specjalnych miejsc, które bardzo są wyschnięte lub podrażnione, jak u mnie np. nos, usta, podobnie jak łokcie czy kolana. Bardzo dobrze nawilża i natłuszcza. Jego malutkie opakowanie sprawia, że od razu ląduje w mojej kosmetyczce :)
Już jutro lecę do Szwecji (piątek), a w sobotę wybieramy się na weekend na podróż promem do Finlandii. Nie sądzę, abym zdążyła jeszcze coś napisać z piątku na sobotę... Wniosek z tego taki, że odezwę się dopiero po weekendzie! Obiecuję, że wrócę ze zdjęciami krajobrazów no i z nowymi, ciekawymi notkami :)
Kojarzycie program hot or not? Co o nim sądzicie? Ja najlepszej opinii nie mam, ale możliwość zostania prezenterką vivy jest naprawdę wspaniała. Dzisiaj dostałam zaproszenie na casting!! A w sumie to właśnie przed chwilą. Niestety jutro wyjeżdżam i wracam dnia, kiedy kończy się casting! Ale to i tak fajnie dostać taką szansę :)
Od producenta:Naturalny opatrunek dla skóry suchej, bardzo suchej oraz ze skłonnością do atopii. Polecany miejscowo na usta, dłonie, łokcie, kolana, pięty. Idealny również dla dzieci. Uzupełniając niedobory lipidów odbudowuje naturalną warstwę ochronną skóry. Ogranicza transepidermalną utratę wody. Skutecznie natłuszcza i regeneruje skórę. Zapobiega podrażnieniom i pękaniu naskórka. Nie zawiera konserwantów. Nie zawiera kompozycji zapachowej. Nie zawiera barwników.
Składniki czynne:
- olej z oliwek tłoczony na zimno (5%),
- trójglicerydy kwasów tłuszczowych-kaprylowego i kaprynowego (10%),
- wysokooczyszczona lanolina (5%),
- olej bawełniany,
- olej makadamia,
- skwalan,
- ECO-certyfikowany olej Canola.
Skład: Paraffinum Liquidum (Mineral Oil), Cera Microcristallina (Microcrystalline Wax), Paraffin, Canola Oil, Caprylic/Capric Triglyceride, Lanolin, Olea Europaea (Olive) Fruit Oil, Hydrogenated Castor Oil, Macadamia Terinifolia Seed Oil, Gossypium Herbaceum (Cotton) Seed Oil, Squalane, Tocopheryl Acetate (08.11.2009)
Cena: 6-7zł/20ml
Moja opinia:
Moje główne zastosowanie polegało na użyciu go na moje biedne okolice noska. Jestem tak szczęśliwa, że na niego trafiłam. Od razu po jednym użyciu okolice noska stały się miękkie i gładkie. Myślę, że z każdym użyciem będzie coraz lepiej. Użyłam go także na usta, jako, że bardzo są suche poprzez tą pogodę... Użyłam go jakieś 40 minut temu i nadal mam miękkie usta. Chyba mówi to samo za siebie. 6-7zł jednak za taką maleńką tubeczkę to sporo, ale ten krem nie jest zwykły, do smarowania całego ciała. Stosujemy go tylko do ochrony specjalnych miejsc, które bardzo są wyschnięte lub podrażnione, jak u mnie np. nos, usta, podobnie jak łokcie czy kolana. Bardzo dobrze nawilża i natłuszcza. Jego malutkie opakowanie sprawia, że od razu ląduje w mojej kosmetyczce :)
Już jutro lecę do Szwecji (piątek), a w sobotę wybieramy się na weekend na podróż promem do Finlandii. Nie sądzę, abym zdążyła jeszcze coś napisać z piątku na sobotę... Wniosek z tego taki, że odezwę się dopiero po weekendzie! Obiecuję, że wrócę ze zdjęciami krajobrazów no i z nowymi, ciekawymi notkami :)
Kojarzycie program hot or not? Co o nim sądzicie? Ja najlepszej opinii nie mam, ale możliwość zostania prezenterką vivy jest naprawdę wspaniała. Dzisiaj dostałam zaproszenie na casting!! A w sumie to właśnie przed chwilą. Niestety jutro wyjeżdżam i wracam dnia, kiedy kończy się casting! Ale to i tak fajnie dostać taką szansę :)
poniedziałek, 30 stycznia 2012
Puder Astor, Natural Finish.
WITAM WAS :) DZIĘKUJĘ za wczorajszy kolejny rekord w oglądalności! Rozpoczęłam także współpracę ze sklepem Vintage Shop oraz Limonkowy szyk. Banery sklepów, firm, z jakimi współpracuję znajdują się po prawej stronie w dziale "Współpracuję z". W swoim czasie pojawią się recenzje obu sklepów oraz ich produktów przygotowane przeze mnie :)
Dzisiaj mam dla Was notkę na temat pudru firmy ASTOR.
Od producenta:Natural Finish to podkład, który natychmiast zmniejsza pory, nawilża i delikatnie maskuje niedoskonałości cery, zachowując naturalny wygląd skóry.
Lekka, przyjemna konsystencja pozwala oddychać skórze pozostawiając ją gładką, świeżą, nawilżoną i zadbaną przez cały dzień. Formuła zawiera składniki nawilżające, zmiękczające oraz energetyzujący kompleks ASTOR, który został skomponowany z granatu, białej herbaty i witamin młodości: A, C oraz E.
- Granat dostarcza witaminę B5, potas i antyoksydanty.
- Witamina A pomaga usuwać martwe komórki i nawilżać skórę, dzięki czemu staje się ona gładsza i jaśniejsza.
- Witamina E i C są silnymi antyoksydantami, które pomagają chronić błony komórkowe przed szkodliwym działaniem wolnych rodników oraz rozjaśniają i ujednolicają koloryt skóry.
Natural Finish jest przeznaczony dla wszystkich typów cery i jest dostępny w 3 naturalnych odcieniach nr 200, 202 oraz 300. Testowany dermatologicznie.
Skład: Aqua/Water/Eau, Paraffinum Liquidum/Mineral Oil/Huile Minerale, Propylene Glycol, Glycerin, Stearic Acid, Magnesium Aluminum Silicate, Talc, Isostearic Acid, Isopropyl Isostearate, Triethanolamine, Cetyl Alcohol, Phenoxyethanol, Xanthan Gum, Methylparaben, Parfum/Fragrance, Propylparaben, Disodium Edta, Mica, Ethylparaben, Butylparaben, Helianthus Annuus (Sunflower) Seed Oil, Silica, Isobutylparaben, Punica Granatum Fruit Juice, Hydroxycitronellal, Coumarin, Benzyl Salicylate, Linalool, Camellia Sinensis Leaf Extract, Amyl Cinnamal, Tocopheryl Acetate, Citronellol, Limonene, Alpha-Isomethyl Ionone, Benzyl Benzoate, Geraniol, Sodium Phosphate, Retinyl Palmitate, Lecithin, Hydroxylated Lecithin, Hydrogenated Lecithin, Disodium Phosphate, Cyclopentasiloxane, Cyclohexasiloxane, Caprylic/Capric Triglyceride, Butylene Glycol, Bht, Ascorbyl Palmitate, Tocopherol, [May Contain/Peut Contenir/+/-Titanium Dioxide (Ci 77891), Iron Oxides (CI 77491, CI 77492, CI 77499)]. (08.01.2012)
Cena: 32zł/30ml
Moja opinia:
Zachęca mnie fakt iż zawiera dużo witamin młodości ;)! Jest bardzo lekki, przyjemny, ma miłą, delikatną konsystencję... niekiedy płynną? Bardzo dobrze nawilża, wchłania się i wygładza. Ale jak dla mnie kompletnie nie sprawdza się przy zakrywaniu niedoskonałości... Nie mam znaczących problemów skórnych, ale jak każdy mam coś do zakrycia i ten puder się do tego nie nadaje. Myślę, że jest przeznaczony dla cery dojrzałej, powyżej 25 roku życia. Wiem, że wiek nie jest wyznacznikiem stanu skóry, ale generalnie znikają nam wszelkie wypryski, pryszcze, itp. Myślę, że dla takiego wieku ten puder będzie idealny. Pięknie wyrównuje koloryt skóry i utrzymuje się naprawdę bardzo długo. W moim przypadku (cera mieszana) ważne było użycie przed kremu nawilżającego, ponieważ przy nakładaniu skóra robiła mi się sucha.
Plusy:
+ szybko się wchłania
+ konsystencja
+ miękkość
+ gładkość
Minusy:
- cena
- przy nałożeniu dodatkowej ilości robią się plamy
Bardzo prosicie mnie praktycznie non stop o recenzje pudrów. Nie sposób kupować wszystkie i recenzować. Tym razem wyręczyło mnie Vichy. Powoli zabieram się za testowanie aż 4 różnych pudrów! Za jakiś czas pojawi się recenzja. Jeszcze nie wiem, czy każdego osobno, a potem podsumuję wszystkie razem, zobaczymy jak to wyjdzie.
Dzisiaj mam dla Was notkę na temat pudru firmy ASTOR.
Od producenta:Natural Finish to podkład, który natychmiast zmniejsza pory, nawilża i delikatnie maskuje niedoskonałości cery, zachowując naturalny wygląd skóry.
Lekka, przyjemna konsystencja pozwala oddychać skórze pozostawiając ją gładką, świeżą, nawilżoną i zadbaną przez cały dzień. Formuła zawiera składniki nawilżające, zmiękczające oraz energetyzujący kompleks ASTOR, który został skomponowany z granatu, białej herbaty i witamin młodości: A, C oraz E.
- Granat dostarcza witaminę B5, potas i antyoksydanty.
- Witamina A pomaga usuwać martwe komórki i nawilżać skórę, dzięki czemu staje się ona gładsza i jaśniejsza.
- Witamina E i C są silnymi antyoksydantami, które pomagają chronić błony komórkowe przed szkodliwym działaniem wolnych rodników oraz rozjaśniają i ujednolicają koloryt skóry.
Natural Finish jest przeznaczony dla wszystkich typów cery i jest dostępny w 3 naturalnych odcieniach nr 200, 202 oraz 300. Testowany dermatologicznie.
Skład: Aqua/Water/Eau, Paraffinum Liquidum/Mineral Oil/Huile Minerale, Propylene Glycol, Glycerin, Stearic Acid, Magnesium Aluminum Silicate, Talc, Isostearic Acid, Isopropyl Isostearate, Triethanolamine, Cetyl Alcohol, Phenoxyethanol, Xanthan Gum, Methylparaben, Parfum/Fragrance, Propylparaben, Disodium Edta, Mica, Ethylparaben, Butylparaben, Helianthus Annuus (Sunflower) Seed Oil, Silica, Isobutylparaben, Punica Granatum Fruit Juice, Hydroxycitronellal, Coumarin, Benzyl Salicylate, Linalool, Camellia Sinensis Leaf Extract, Amyl Cinnamal, Tocopheryl Acetate, Citronellol, Limonene, Alpha-Isomethyl Ionone, Benzyl Benzoate, Geraniol, Sodium Phosphate, Retinyl Palmitate, Lecithin, Hydroxylated Lecithin, Hydrogenated Lecithin, Disodium Phosphate, Cyclopentasiloxane, Cyclohexasiloxane, Caprylic/Capric Triglyceride, Butylene Glycol, Bht, Ascorbyl Palmitate, Tocopherol, [May Contain/Peut Contenir/+/-Titanium Dioxide (Ci 77891), Iron Oxides (CI 77491, CI 77492, CI 77499)]. (08.01.2012)
Cena: 32zł/30ml
Moja opinia:
Zachęca mnie fakt iż zawiera dużo witamin młodości ;)! Jest bardzo lekki, przyjemny, ma miłą, delikatną konsystencję... niekiedy płynną? Bardzo dobrze nawilża, wchłania się i wygładza. Ale jak dla mnie kompletnie nie sprawdza się przy zakrywaniu niedoskonałości... Nie mam znaczących problemów skórnych, ale jak każdy mam coś do zakrycia i ten puder się do tego nie nadaje. Myślę, że jest przeznaczony dla cery dojrzałej, powyżej 25 roku życia. Wiem, że wiek nie jest wyznacznikiem stanu skóry, ale generalnie znikają nam wszelkie wypryski, pryszcze, itp. Myślę, że dla takiego wieku ten puder będzie idealny. Pięknie wyrównuje koloryt skóry i utrzymuje się naprawdę bardzo długo. W moim przypadku (cera mieszana) ważne było użycie przed kremu nawilżającego, ponieważ przy nakładaniu skóra robiła mi się sucha.
Plusy:
+ szybko się wchłania
+ konsystencja
+ miękkość
+ gładkość
Minusy:
- cena
- przy nałożeniu dodatkowej ilości robią się plamy
Bardzo prosicie mnie praktycznie non stop o recenzje pudrów. Nie sposób kupować wszystkie i recenzować. Tym razem wyręczyło mnie Vichy. Powoli zabieram się za testowanie aż 4 różnych pudrów! Za jakiś czas pojawi się recenzja. Jeszcze nie wiem, czy każdego osobno, a potem podsumuję wszystkie razem, zobaczymy jak to wyjdzie.
środa, 25 stycznia 2012
Szampon Baby Dream.
Ten szampon kupiłam, dzięki przeczytaniu posta jednej z bloggerek. Szampon nie zawiera silikonu. Idealny, jeśli chcecie w sposób naturalny dbać o swoje włosy. Efekt silikonu, a raczej jego braku może być taki: suche włosy, plączące się. Co nie oznacza, że ten szampon jest beznadziejny, właśnie robi tak dlatego, że nie ma silikonu! W efekcie po paru myciach dostaniecie puszyste i miękkie włosy. Jeśli nie, trzeba zastosować po prostu odżywkę. Piszę o tym dlatego, że czytałam o takich problemach. Ja takich nie mam.
Od producenta:
Delikatnie i dokładnie oczyszcza skórę głowy i pielęgnuje włosy niemowlęcia. Proteiny pszenicy zapobiegają elektryzowaniu się włosów.
Szampon może być także stosowany do codziennej pielęgnacji włosów przez dorosłych. Produkt zawiera rumianek i pantenol. Nie zawiera barwników i konserwantów oraz składników pochodzenia zwierzęcego.
Skład: Aqua, Lauryl Glucoside, Cocamidopropyl Betaine, Coco-Glucoside, Glyceryl Oleate, Sodium Lactate, Triticum Vulgare Germ Extract, Panthenol, Glyceryl Caprylate, Lactic Acid, Chamomilla Recutita Extract, Parfum.
Cena: 4,19zł/250ml (3.99 rossman)
Moja opinia:
Jestem zachwycona tym szamponem! Ma przepiękny 'bobasowy' zapach. Włosy są tak miękkie, że kiedy poprawiam grzywkę do końca nie czuję, że mam ją w ręku (dosłownie!). Mój mężczyzna potwierdził, że tak miękkich i miłych włosów jeszcze nie miałam no i tak cudownie pachnących. Także rzeczywiście tak jest. To, co najbardziej kocham to miłe w dotyku włosy, także spełnia moje oczekiwania. Bardzo dobrze odżywia, co widać zaraz po myciu. Nie plączą mi się ani nie wyglądają na przesuszone. Nie miałam potrzeby użycia odżywki.
Plusy
+ cena
+ wydajność
+ zapach!
+ włosy stają się bardzo miękkie
+ gładkie
+ bez efektu puszenia
Minusy:
Jak narazie brak!
niedziela, 22 stycznia 2012
Zdrowe i pożywne śniadanie.
Cześć Moi Drodzy :)
Dzisiaj chciałabym poruszyć temat 'Zdrowe i pożywne śniadanie'. Ciekawa jestem ile z Was zjada rano śniadanie. Sama przez okres kilku lat nie należałam do grupy tych osób, od kiedy nikt mi nie podkładał śniadania pod nos lub zaczął się okres, kiedy wolałam dłużej spać czy nie czułam z rana głodu ani nie miałam apetytu. Trochę jest tak do dziś. Wstaję ok. pół godziny przed wyjściem i najnormalniej w świecie, zawsze biegam na autobus i po prostu nie ma na to czasu. Postanowiłam troszkę to zmienić. Z racji tego, że nie mam z rana nigdy apetytu, to nie ma mowy abym zjadła kawałek chleba z gorącą herbatą (bo przecież nie ma czasu na czekanie aby wystygła). Zakupiłam więc oto parę takich rzeczy:
Dlaczego śniadanie jest takie ważne?
'Sprawia, że metabolizm przyspiesza, dzięki czemu potem spalanie energii jest szybsze. Śniadanie jest też potrzebne mózgowi, bo po nocy potrzebuje on paliwa, czyli glukozy – po przerwie nocnej jej poziom we krwi jest bardzo niski. Po co mózgowi glukoza? Otóż ma ona wpływ na stężenie acetylocholiny – neuroprzekaźnika, który umożliwia przepływ informacji między komórkami nerwowymi.
Powinny się w nim znaleźć produkty z kilku grup: węglowodany, białko, tłuszcze, wapń i inne składniki mineralne, witaminy. Dobre źródło węglowodanów to np. musli, płatki owsiane, pieczywo razowe i graham – jednocześnie są to produkty bogate w błonnik, który jest ważny dla prawidłowej pracy jelit. Białka i wapnia najwięcej jest w mleku, jogurcie, kefirze, serze.'
Z racji tego, że przygotowanie kaszki mannej, płatków owsianych jest banalnie proste, a kocham mleko i wszelkie produkty mleczne od razu wybrałam się po te produkty do sklepu. Przed pójściem do łazienki nastawiam mleko, w trakcie mycia zębów wracam do kuchni wsypując odpowiednią ilość płatków owsianych, po chwili mieszam płatki czy kaszkę, kilka minut, wychodzę z łazienki, wyłączam i zaraz zjadam wszystko w trakcie choćby ubierania się ;)
Zdziwiła Was obecność kaszki mannej dla dzieci? :)) Zobaczcie tylko ile ma witamin! Możecie powiększyć klikając w zdjęcie.
A tutaj plusy kaszki mannej oraz płatków owsianych. Gdy ktoś nie lubi takich 'papek', bo są mdłe, można np. dodać syropu malinowego, zjeść kanapkę z dżemem itp. Opcji jest dużo, dużo dużo smacznych opcji :))
A jak wygląda Wasze śniadanie? Jeśli w ogóle nie wygląda warto to zmienić :)
Dzisiaj chciałabym poruszyć temat 'Zdrowe i pożywne śniadanie'. Ciekawa jestem ile z Was zjada rano śniadanie. Sama przez okres kilku lat nie należałam do grupy tych osób, od kiedy nikt mi nie podkładał śniadania pod nos lub zaczął się okres, kiedy wolałam dłużej spać czy nie czułam z rana głodu ani nie miałam apetytu. Trochę jest tak do dziś. Wstaję ok. pół godziny przed wyjściem i najnormalniej w świecie, zawsze biegam na autobus i po prostu nie ma na to czasu. Postanowiłam troszkę to zmienić. Z racji tego, że nie mam z rana nigdy apetytu, to nie ma mowy abym zjadła kawałek chleba z gorącą herbatą (bo przecież nie ma czasu na czekanie aby wystygła). Zakupiłam więc oto parę takich rzeczy:
Dlaczego śniadanie jest takie ważne?
'Sprawia, że metabolizm przyspiesza, dzięki czemu potem spalanie energii jest szybsze. Śniadanie jest też potrzebne mózgowi, bo po nocy potrzebuje on paliwa, czyli glukozy – po przerwie nocnej jej poziom we krwi jest bardzo niski. Po co mózgowi glukoza? Otóż ma ona wpływ na stężenie acetylocholiny – neuroprzekaźnika, który umożliwia przepływ informacji między komórkami nerwowymi.
Powinny się w nim znaleźć produkty z kilku grup: węglowodany, białko, tłuszcze, wapń i inne składniki mineralne, witaminy. Dobre źródło węglowodanów to np. musli, płatki owsiane, pieczywo razowe i graham – jednocześnie są to produkty bogate w błonnik, który jest ważny dla prawidłowej pracy jelit. Białka i wapnia najwięcej jest w mleku, jogurcie, kefirze, serze.'
Z racji tego, że przygotowanie kaszki mannej, płatków owsianych jest banalnie proste, a kocham mleko i wszelkie produkty mleczne od razu wybrałam się po te produkty do sklepu. Przed pójściem do łazienki nastawiam mleko, w trakcie mycia zębów wracam do kuchni wsypując odpowiednią ilość płatków owsianych, po chwili mieszam płatki czy kaszkę, kilka minut, wychodzę z łazienki, wyłączam i zaraz zjadam wszystko w trakcie choćby ubierania się ;)
Zdziwiła Was obecność kaszki mannej dla dzieci? :)) Zobaczcie tylko ile ma witamin! Możecie powiększyć klikając w zdjęcie.
A tutaj plusy kaszki mannej oraz płatków owsianych. Gdy ktoś nie lubi takich 'papek', bo są mdłe, można np. dodać syropu malinowego, zjeść kanapkę z dżemem itp. Opcji jest dużo, dużo dużo smacznych opcji :))
A jak wygląda Wasze śniadanie? Jeśli w ogóle nie wygląda warto to zmienić :)
Subskrybuj:
Posty (Atom)










