czwartek, 23 sierpnia 2012

SZWECJA: Odkryte baseny.

 Dziś przychodzę do Was ze zdjęciami z moich małych "wakacji". W moim mieście 15 min drogi pieszo lub 5 min drogi samochodem otwarte są w czasie wakacji odkryte baseny, które są niesamowite! Jest spory basen dla dzieci, mały brodzik dla maluchów, basen ze wspinaczką i skałami (by z nich skakać lub wpadać do wody, gdy spadnie się ze ścianki) oraz ogromny, głęboki basen jak na pływalniach. Zobaczcie sami jak to wszystko wygląda:


Teren jest bardzo duży, całość otaczają trawniki. W oddali jest także boisko do siatkówki także idealne miejsce do spędzania wolnego czasu. Dane mi było spędzić tam tylko dwa dni, ale z pewnością taki mały odpoczynek między pracą, problemami i podróżami był mi potrzebny. Można było poczuć się troszkę jak w tropikach :) Wiem, że w Warszawie także są odkryte pływalnie, ale mimo to modne są one za granicą, szkoda, że nie u nas... Pewnie to przez zmienną pogodę, opłacalność byłaby różna.


wtorek, 21 sierpnia 2012

DIY - fringe shirt with heart.

Dziękuję za tyle komentarzy pod ostatnią notką, na odpowiedzi zejdzie mi trochę czasu, ale napewno na każdy odpowiem i odwiedzę Wasze blogi. Dziś przygotowałam dla Was Diy (z resztą bardzo proste) krok po kroku. Tym razem jest to przeróbka zwykłego białego t-shirtu, który zyskał nowe życie.
Przed i po:


Zwykłą bluzeczkę tniemy tak, aby powstały frędzle:



Następnie musimy posiadać materiał w panterkę. W moim przypadku poświęciła się inna bluzka.


Na kartce papieru rysujemy i wycinamy serduszko. Przykładamy je do materiału, obrysowujemy, wycinamy.


Wycięte serducho przyszywamy do bluzeczki.


GOTOWE!


Efekt końcowy:




Inspiracje...


Co o niej myślicie? Mnie osobiście naprawdę się podoba :) Dla osób, które chcą zobaczyć wcześniejsze moje zabawy z ubraniami i biżuterią zapraszam do linków poniżej. Ze względu na spore zainteresowanie sprzedażą bluzki GALAXY wykonam niedługo nowe bluzeczki i znowu będzie możliwość kupienia.

Poprzednie DIY:
DIY spodenki usa klik
DIY top z łańcuszkami i z wycięciami pod pachami klik
DIY kurtka dżinsowa z ćwiekami klik
DIY galaxy shirt klik
DIY kolczyki piórka klik
DIY wybielona kurtka dżinsowa z ćwiekami klik

środa, 15 sierpnia 2012

Shiny Box - lipiec.

Mam nadzieję, że już wszyscy wiecie co to Shiny Box, jak go dostać (za darmo), jeśli nie odsyłam to pierwszej notki o shiny boxie tutaj, a jeśli ktoś chce zobaczyć zawartość czerwcowego shiny boxa to zapraszam tutaj. Tymczasem na początku lipca zawitał do mnie lipcowy Shiny Box. Piszę o tym dopiero teraz, ale miałam tyle Wam do przekazania, że dopiero na tę notkę czas przyszedł teraz :)

Bardzo ucieszyłam się, gdy ujrzałam sporo kosmetyków do pielęgnacji i takich na lato. O wiele bardziej interesują mnie takie produkty niż tzw. kolorówki. Jestem bardzo ciekawa wszystkiego i postaram się krótko napisać kilka słów o każdym z nich. Nie będę się rozpisywać ponieważ to nastąpi w recenzjach. Zapraszam do zapoznania się z kosmetykami.

Pierwszy produkt to Lavera lotion mocno nawilżający po opalaniu z bio-aloesem i bio-masłem shea. 100% naturalny kosmetyk. Jego koszt to około 43zł za 150ml.

Dla mnie jest strzałem w dziesiątkę. Mamy lato, skóra potrzebuje nawilżenia szczególnie po godzinach spędzonych na słońcu. Cieszę się, że będę miała okazję do wypróbować. Szybko opalam się na twarzy (głównie na nosie i policzkach) dlatego potrzebuję nawilżenia po opalaniu.

Drugi produkt to Lancaster - jedwabiste mleczko do ciała SPF 15 + kupon. Dla mnie znowu idealnie ponieważ mleczko nadaje się na każdy wyjazd dzięki małej pojemności. Zabiorę go ze sobą na wyjazdy i z przyjemnością sprawdzę. 15 będę stosowała głównie do twarzy. Dostałam także dwa kupony -20% (drugi dla przyjaciółki) na produkty tej firmy.

Trzecim produktem jest żel do mycia ciała. Idealny do skóry ze skłonnością do wysuszania lub wyprysku atopowego. Będę używała go podczas wyjazdów do mycia twarzy. Cieszę się, że jest dla cery suchej, ale także takiej, która nie raz miewa niespodzianki.

Czwarty produkt to chyba najlepsze, co mogłam dostać! Jak wiecie używam spray'u do ochrony włosów przed temperaturą i jeszcze nie zdążyłam się martwić jak go zapakuję. I już nie muszę. Dostałam naturalny jedwab do zniszczonych i suchych włosów. Przeciwdziała rozdwojonym końcówkom (uff, moje serum się skończyło!) Chroni także włosy przed temperaturą suszarki, lokówki czy prostownicy. Idealnie :)


Ostatni kosmetyk (w sumie jest ich kilka) bardzo mnie zainteresował. W środku pudełeczka znajduje się dokładny opis każdej z próbek. W środku znajduje się 5 kremów do pielęgnacji twarzy i ciała.

Każdy dba o co innego. Kremy zawierają 98% czystych, naturalnych składników. Jestem ich bardzo ciekawa.
Całość kosmetyków:


Lipcowy Shiny Box przeszedł moje oczekiwania. Jest po prostu idealny. Krem z filtrem, po opalaniu, spray na włosy, kremy, żel do mycia. Wszystkie kosmetyki pakuję do kosmetyczki i spokojnie mogą ze mną lecieć w bagażu podręcznym (wszystkie są do 100ml). Zachęcam Was do spróbowania tak jak ja tego i kolejnych Shiny Box'ów. Wystarczy zarejestrować się TUTAJ.

poniedziałek, 13 sierpnia 2012

DIY - studded, bleached denim jacket.

Dziś przychodzę do Was z kolejnym moim DIY, który najbardziej mi się podoba z wszystkich rzeczy, które zrobiłam. Niestety, musicie mi wybaczyć, ponieważ ostatnio zmieniałam laptopa i zaginęła mi część zdjęć. Zdjęcie przed jest z internetu, ale możecie sobie wyobrazić jak wyglądała kurtka, ponieważ była mniej więcej taka sama.
Przed i po:


Gdy kurtka przeszła już połowę metamorfozy, czas na dodanie charakteru kołnierzowi:


Ćwieki, ćwieki...



Efekt końcowy:


It inspires me...



Ta kurtka oraz inne rzeczy DIY będą dostępne w sprzedaży, która ruszy w najbliższych dniach!

Poprzednie DIY:
DIY spodenki usa klik
DIY top z łańcuszkami i z wycięciami pod pachami klik
DIY kurtka dżinsowa z ćwiekami klik
DIY galaxy shirt klik
DIY kolczyki piórka klik
DIY t-shirt farbowany, z kółeczkami klik

niedziela, 12 sierpnia 2012

Essence - złoty lakier, color&go.

Chciałabym Wam przedstawić moją najnowszą zdobycz, czyli MAKE IT GOLDEN - lakier bezbarwny z dużymi i malutkimi drobinami brokatu, Essence. Jest przepiękny, uwielbiam go.


Ze względu na duże drobinki złota, postanowiłam pomalować tylko jeden paznokieć. To także ze względu na to, że wtedy używałam tylko ciągle odżywki. Zaszalałam więc z jednym paznokciem...



Przy używaniu jego trzeba się zaopatrzyć w dobry zmazywacz, ponieważ mogą być problemy z jego usuwaniem. Jest trwały, drobinki złota nie odpadają, spokojnie trzyma się około trzech dni.



Podobają Wam się takie lakiery ze złotymi drobinkami? It inspires me....





sobota, 11 sierpnia 2012

h&m sale

Witam! Ostatnio dorwałam się do przecen w h&m'ie, które uwielbiam. Po bardzo niskich cenach można kupić prawdziwe cudeńka. Zaznaczając iż rzadko kiedy kupuję coś po normalnej cenie to po prostu pełnia szczęścia :) Pokażę Wam najpierw co wzięłam do przymiarki:

Duża bluzka oversized, ala nietoperz. Dość ciekawie ułożyła się na zdjęciu, ale na żywo nie ujęła mnie.
Wyglądałam trochę jak w szlafroku... :)

Ta pierwsza sukienka jest naprawdę cudowna, ale chyba nie za dobrze czuję się w takich wzorach.
W koszuli zauroczył mnie fason jak i wzorki. Do wyboru były spodenki z takiego samego materiału.

Zwykła, biała bluzeczka z koronką to must have. Jednak rozmiar S był na tyle duży, że pod pachami zrobiły się mega wycięcia,
totalny dyskomfort jak dla mnie. A spodenki, ahh...

Moje małe zakupy:

Spodenki z materiału, chyba jest to wysoki stan, napewno nie są do biodrówki. Uwielbiam je jak i cenę za jaką je zdobyłam.
Na Polskie to niecałe 15zł!


Postanowiłam również wziąć czarną, lekko prześwitującą tunikę. Będę nosić pod nią zwykły t-shirt, opcja ze stanikiem jest spoko, ale nie dla mnie :P Genialna na codzień, do spodenek, spódniczki, dżinsów, do wszystkiego ;)


Na koniec zakupów wybrałyśmy się na lunch do restauracji indyjskiej, mmniaam.