Dużo nowych zdjęć, dużo nowości, wszystko na bieżąco tylko na www.facebook.com/itinspiresme :)
niedziela, 5 maja 2013
wtorek, 30 kwietnia 2013
DIY - kurtka dżinsowa ze skórzanymi rękawami.
Cześć wszystkim :) Dziś przychodzę do Was z moim najnowszym DIY z którego jestem niesamowicie dumna. Wyszło przepięknie, jestem bardzo, bardzo zadowolona! :) Myślę, że wszystko pokażą tutaj zdjęcia. Postanowiłam z dwóch kurtek, skórzanej i dżinsowej zrobić jedną - kurtkę dżinsową ze skórzanymi rękawami. Wyszło lepiej niż się spodziewałam i napewno zrobię niedługo z nią stylizację :) Dajcie znać jak Wam się podoba.
Przed:

Efekt po:
---
sobota, 27 kwietnia 2013
Nivea, Lip Butter, masło do ust.
Od producenta:
Zapewnia codzienną pielęgnację i ochronę przed pękaniem wrażliwej skóry ust. Jego natłuszczająca konsystencja zapewnia ochronę przed słońcem, mrozem i wiatrem. Nawilżająca formuła z Hydra IQ zawierająca masło shea i olejek z migdałów zapewnia nawilżenie i długotrwałą pielęgnację. Dostępne cztery wersje zapachowe (masła mają identyczny skład, różnią się tylko aromatem): malina, wanilia i makadamia, karmel, original.
Cena:
ok. 10zł
Moja opinia:
Przeglądnęłam trochę opinii w internecie i zastanawiam się, czy jestem taka wymagająca czy spodziewałam się po prostu czegoś lepszego? Chyba jedno i drugie. Przede wszystkim cena, zdecydowanie za wysoka. W tej cenie mamy już carmex, który jest zdecydowanie lepszym kosmetykiem. Dla mnie to masełko działa po prostu jak wazelina (cena 3,50) tylko, że smakowa. Jeśli chodzi o zapach, w pudełku jest piękny, działa na zmysły. Czuć go delikatnie na ustach, ale tylko jeśli ktoś je powącha (dziwnie to brzmi? :P). Jak dla mnie zapachu w ogóle nie czuć na ustach, gdy się obliże usta tym bardziej nie czuć żadnego smaku. Trochę mnie to zawiodło, ponieważ takie masełko to bardziej kosmetyk - przyjemność niż mający właściwości lecznicze. Jeśli chodzi o nawilżanie to oczywiście robi to, ale tak jakby na powierzchni ust. Przy większej ilości pozostawia na ustach białe ślady. Konsystencja jest bardzo dobra, dobrze się aplikuje. Aplikacja palcem, ale jeśli ktoś decyduje się na zakup masełka w pudełku to chyba nie może narzekać na sposób nakładania... Jeśli macie wyschnięte, suche i popękane usta, które naprawdę potrzebują czegoś co poprawi ich stan to to masełko napewno się nie sprawdzi. Ono po prostu wygładza i z zewnątrz nawilża usta. Podkreśli suche skórki i nie wyleczy ust, które naprawdę mają problemy.
Na koniec moje najpiękniejsze miejsce z którym jestem związana całym serduchem, Gdynia:
czwartek, 25 kwietnia 2013
DIY - top z wycięciami, z krzyżykiem.
Cześć :) Nawet nie wiecie, jak bardzo stęskniłam się za DIY. W końcu udało mi się wykonać top z wycięciami pod pachami, który już dawno zaświtał mi w mojej głowie. Mam zamiar wykonać więcej takich bluzek i lepiej dopracowanych. Oczywiście będzie je można zakupić, ale do tego czasu jeszcze muszę zrobić parę innych rzeczy DIY - przede wszystkim shorty! W końcu nadchodzi lato, a oryginalne shorty są na pierwszym miejscu :) Wracając do bluzki, oto efekt...
Przed i po:
Jak Wam się podoba? Tak się prezentuje:
---
poniedziałek, 22 kwietnia 2013
DIY - odbijane cienie, gotowy makijaż.

Cześć :) Wiecie, że czasem lubię zamówić dziwne rzeczy z dalekiego Hong-Kongu, jedna z takich notek zakupowych tutaj. Dziś kolejna "dziwna" nowość. Słyszałyście o czymś takim jak "odbijane cienie"? Polega to na tym, że mamy już gotowy szablon z cieniami, który po kontakcie z powieką, zostawia swoje kolory na naszej powiecie, robiąc nam tym samym makijaż w 3 sekundy. Oczywiście są takie szablony bardzo drogie, ja wzięłam je z najniższej półki, ponieważ po prostu chciałam spróbować z czystej ciekawości. Pomijam fakt, że przyszły inne kolory niż zamówiłam... Cienie wyglądają tak:
Ich powierzchnią jest bardzo miękki, coś na wzór gąbki. Poniżej mój niszowy efekt, po prawej widzicie efekt jaki mniej wiecej powinnam uzyskać:
Haha i co sądzicie? Ja już przyuważyłam inne odbijane wzory i z pewnością jeszcze się tym pobawię, tylko zainwestuję w to może kilka groszy więcej :D Idealnie by było, jeśli posiadacie blogi, bo chciałabym zobaczyć Twój efekt! :) Zwycięzce wylosuje generator liczb.
Główna i jedyna zasada:
1. Podaj email w komentarzu poprzedzając go kolejnym numerkiem (1,2, 3 itd)!
piątek, 19 kwietnia 2013
Ziaja, Bio Olejki, Krem na dzień i na noc do skóry bardzo suchej, podrażnionej z olejkiem arganowym.
Cześć dziewczyny :) Mamy już piękną pogodę, więc w ten weekend czeka mnie mycie okien i praca w ogrodzie. Wiosenne porządki wypadałoby już zacząć :) Dziś przychodzę do Was z recenzją kremu na dzień i na noc Ziaji, który jest moim numerem jeden w obecnej pielęgnacji mojej suchej i podrażnionej skóry. Jeśli również taką macie zdecydowanie musicie go spróbować. Wygląda tak:
Od producenta:
Łagodząco - ochronny krem z naturalnym olejkiem arganowym. Wspomaga procesy ochronne skóry.
Poprawia gładkość i elastyczność naskórka. Zmniejsza zmarszczki oraz zapobiega ich powstawaniu. Koi podrażnienia.
Cena:
8zł
Moja opinia:
Pierwszy raz użyłam tego kremu poprzez próbkę. Gdy tylko ją skończyłam (rozcinając opakowanie i wydłubując każdy z każdego zakamarka krem) postanowiłam go kupić. Okazał się dla mnie po prostu idealny, a dla każdej bardzo suchej skóry, podrażnionej, czerwonej, z rankami będzie wprost idealny. Wszystkie obietnice producenta spełnia, o ile nie więcej. Przede wszystkim ma wspaniałą konsystencję. Jest bardzo mocno nawilżający, ale jednocześnie nie jest tłusty ani ciężki. Nawilża głęboko, nie osadza się na powierzchni. Dzięki temu świetne nadaje się także pod podkład. Ja go używam pod fluid z Bebeauty (klik). Już po pierwszych użyciach byłam bardzo zaskoczona, ponieważ świetnie koi podrażnioną skórę, koi zaczerwienienia, wspomaga w leczeniu ranek (używam miejscowo z kwasem, świetny duet). Gdy widzę, że moja skóra potrzebuje mocnego nawilżenia, używam go jako maseczki. Nakładam odpowiednia ilość i czekam aż się wchłonie, nadmiar wmasowuję lub ściągam wacikiem. Fenomenalne efekty zauważyłam szczególnie po nakładaniu go na noc. Tak mniej więcej wygląda jego konsystencja:
Subskrybuj:
Posty (Atom)




