wtorek, 16 października 2012

Rajstopy imitujące tatuaże.

Hej ;) Zapewne wiecie już jakie posiadam cudne rajstopy od Vintage Shop, pokazywałam je w stylizacji kilka notek wcześniej. Dziś chciałabym pokazać Wam największe nowości, które urzekły mnie całkowicie. Są na wzór tatuażu - nie wiadomo czy mamy rajstopy czy taki tatuaż. Pod zdjęciami podałam odnośniki do danych rajstop. Zobaczcie sami:


Czarny kotek - klik
Say hi to the cat - klik 
 
Serduszka - klik 
 
Wąsy - klik 
 
Miss Kitty - klik 
 
Put up your cross - klik 

 Cudowne, prawda? Więcej rajstop imitujących tatuaże możecie zobaczyć tutaj. Nie są drogie, co mnie bardzo cieszy. 
Które najbardziej Wam się podobają? Mnie chyba zdecydowanie 'Say hi to the cat', są przesłodkie :)

niedziela, 14 października 2012

Kręcone włosy bez użycia ciepła.

W dzisiejszej notce chciałabym przedstawić Wam mój bardzo prosty sposób na kręcenie włosów bez użycia ciepła. Jeśli ktoś lubi lekkie loki to z pewnością mu się przyda. Do tej fryzury potrzebujemy tylko wsuwek, mnie wszystkie się pogubiły i użyłam tylko dwóch. Bardzo nie lubię u siebie prostych włosów, używanie częste lokówki szkodzi, z resztą nad ranem taka zabawa nie wchodzi w grę, pozostaje mi więc szukanie prostych rozwiązań. Oto jedno z nich:


Jak widać na zdjęciach włosy zawijam wokół własnej osi, precyzyjnie i dosyć ciasno.
W trakcie zwijania staramy się utworzyć koczek taki jak poniżej.


Teraz wystarczy powstały koczek umocować wsówką i GOTOWE!
Ja na całą głowę zrobiłam tylko dwa takie koki. Robię je zawsze na noc, wcześniej tylko lekko zwilżam włosy. Rano, po rozpuszczeniu, fryzura jest już gotowa. Nie robię z nimi nic więcej. Myślę, że efekt jest satysfakcjonujący jak na robotę, która trwa 3 minutki :)



Zachęcam do spróbowania i do następnego!

piątek, 12 października 2012

DIY - shorty, totalna metamorfoza.

Trudno jest mi nazwać co jest w tych spodenkach kluczowe, bo tak naprawdę zrobiłam na nich wszystko. Od cięcia, zmiany koloru, rozjaśniania, malowania do nabijania. Totalna metamorfoza! Nieskromnie mówiąc, myślę, że jest to mój najlepsze dzieło od kiedy robię diy :)

 Przed i po:


Efekt:



Co o nich sądzicie? :) Mam nadzieję, że jest to tylko początek nowego etapu. Mam masę pomysłów,
teraz tylko zdobyć ciuchy do przeróbek i działam dalej. Uwielbiam DIY. Do następnego!

wtorek, 9 października 2012

Recenzja: puder elf - Complexion Perfection.

Cześć dziewczyny :) Przed Wami recenzja bardzo ciekawego pudru do twarzy firmy Elf. Przykuł moją uwagę i zdecydowanie była tego warta choć moja opinia na jego temat nie jest do końca jednoznaczna.

Od producenta:
Puder do twarzy, który ma za zadanie ukryć niedoskonałości skóry oraz wyrównać jej koloryt. Ukrywa zaczerwienienia, ożywia koloryt, likwiduje oznaki zmęczenia- wszystko w jednym. Puder ma również właściwości matujące. Kosmetyk przede wszystkim neutralizuje zaczerwienienia oraz drobne wypryski, usuwa oznaki zmęczenia, wyrównuje koloryt, ożywia i ujednolica skórę, jest pudrem transparentnym.

Cena: 20zł.


Moja opinia:
Po pierwsze - puder w ogóle nie jest wydajny. Po niecałym miesiącu (myślę że były to 2 tyg) było widać już spód. Reszta w bardzo szybkim czasie zniknęła - w ciągu ledwie (!) miesiąca przy codziennym stosowaniu. Raz wzięłam go ze sobą, do torebki, i rozsypał się jeden kolor... Puder przede wszystkim rewelacyjnie matuje skórę. Jako utrwalenie makijażu (na podkład) napewno sprawdziłby się idealnie. Ja używam tylko korektora, więc z kryciem lub dodaniem koloru jest średnio. Napewno matuje, ale nie jest to to czego potrzebowałam. Praktycznie w ogóle nie kryje żadnych niedoskonałości twarzy, być może delikatnie wyrównuje koloryt. Nie tworzy efektu maski. Idealny na jesień/zimę, zdecydowanie nie na lato, bo pomimo tego, że jest transparentny lekko rozjaśnia twarz. Kompletnie nie nadaje się dla osób o ciemniejszej karnacji (wybiela ją). Sama nie wiem co do końca o nim myśleć, mam mieszane uczucia i trudno powiedzieć czy kupię go ponownie. Myślę, że warto spróbować samemu na własnej skórze, bo zdecydowanie jest wart uwagi.

Plusy:
+ matuje skórę
+ nie tworzy efektu maski, jest bardzo naturalny
+ idealnie sprawdzi się jako utrwalacz makijażu (na podkład)
+ praktyczne opakowanie
+ wyrównuje kolor skóry (zaczerwienienia)
+ gdy rośnie nam na twarzy mały wulkan i jest czerwony, zielony kolor, nałożony palcem świetnie wyrówna jego kolor!

Minusy:
- nie kryje żadnych niedoskonałości ( za to delikatnie wyrównuje koloryt skóry)
- nie jest wydajny
- nie nadaje się do ciemniejszej karnacji (lub opalonej skóry)
- lekko wybiela skórę

niedziela, 7 października 2012

Kwas hialuronowy.

Dzisiaj chciałabym przedstawić Wam kwas kialuronowy o którym czytałam bardzo dużo i dosyć długo myślałam o jego kupnie. W końcu się zdecydowałam. Postaram się Wam wyjaśnić dlaczego ja go kupiłam i na co będę go stosować. Za jakiś dłuższy czas pewnie pojawi się recenzja. Dziś kilka słów na jego temat i może któraś z Was zacznie kurację wraz ze mną? :)


Każda z nas kwas hialuronowy ma w skórze, jego ilość z wiekiem maleje. Szczególnie jest polecany skórze dojrzałej, ale nie tylko. Cera odwodniona lub tłusta również go może potrzebować. Z resztą wszystkie kremy dobrze nawilżające, liftingujące, kojące, mleczka odmładzające do ciała lub do rąk - posiadają w swoim składzie właśnie ten kwas. Pomaga on wchłonić kosmetyki. Używa się do także w wypełnianiu zmarszczek, powiększaniu piersi, ust. Wyczytałam też, że pomaga a zwalczaniu wszelkich blizn (po trądziku i nie tylko)

Działanie:
+ bardzo mocne nawilżenie skóry odczuwalne przez kilka kolejnych dni
+ silne dotlenienie skóry - przyjemnie napięta, wymodelowana skóra
+ poprzez mocne nawilżenie zmarszczki ulegają spłyceniu
+ błyskawiczne uelastycznienie skóry
+ poprawia się koloryt skóry
+ łuszczące partie skóry są zniwelowane
+ mocne odświeżenie skóry Kwas hialuronowy jest naturalną substancją obecną w głębokich warstwach skóry.


Do czego konkretnie możemy do używać?
Jako nawilżacz (dodajemy kilka kropel do naszego kremu do twarzy). Również do włosów, kilka kropel na końcówki, bez spłukiwania. Do wszystkich kremów, maseczek, balsamów.

Do czego ja będę go używać?
Mam bardzo brzydką bliznę na nodze i wraz z kremem Contratubex będę ją smarować. Tym samym zwiększę jego działanie. Podobnie możecie starać się usunać np. blizny po trądziku. Trądziku nie miałam, ale jak każdy mam jakieś pamiątki, które chciałabym usunąć. Ten kwas wzmacnia działanie każdego Waszego kosmetyku, którego używacie na codzień. Dzięki niemu docierają do głębszych warstw skóry. U mnie więc zastosowani znajdzie w połączeniu z kremem na blizny oraz z kremem, który używam do twarzy. Jak się będzie sprawować napewno dam Wam znać za jakiś czas.

Kwas hialuronowy w kosmetykach:


sobota, 6 października 2012

DIY - maseczka na twarz za 40gr.

Aby mieć zadbaną skórę i urozmaicać swoją pielęgnację nie trzeba mieć dużo pieniędzy. Pamiętacie moją notkę dotyczącą plastrów na nos pomagających usuwać wągry? Jej wartość wynosiła około 1zł. Zainteresowanych zapraszam tutaj. Dziś mam dla Was kolejną bardzo prostą maseczkę (dla skóry tłustej) do której będziemy potrzebować:


Jajka :)
+ dwie miseczki

Dla kogo? Ta maseczka jest głównie polecana do cery tłustej bądź mieszanej. Białko jajka mocno ją matowi zaś żółtko nawilża. Maseczka ta również ujędrnia skórę. W przypadku mojej suchej skóry musiałam później zrobić maseczkę nawilżającą, więc jeśli macie skórę suchą to raczej nie jest Wam potrzebna :)


Sposób przygotowania:
Musimy oddzielić żółtko od białka i delikatnie wymieszać. To wszystko!

Sposób użycia:
Najpierw nakładamy białko w większej ilości na twarz, omijamy okolice oczu. Nie musimy bać się, że spłynie, bo tak się nie stanie. Czekamy aż białko całkowicie wyschnie na twarzy. Później ściągamy białko. Efekt? Matowa, u mnie lekko przesuszona skóra. Teraz czas na żółtko. Nakładamy większą ilość żółtka na twarz i czekamy na wyschnięcie. Później zmywamy twarz letnią wodą.


Jak sprawdziła się u mnie?

Białko bardzo wysuszyło mi skórę i bardzo ją zmatowiło. Potrzebowałam takiego odświeżenia. Czuć, że coś zrobiliśmy z tą skórą, jest taka czysta i świeża. Zaraz po niej zrobiłam maseczkę nawilżającą i efekt po tym wszystkim bardzo zadowalający, miła w dotyku i gładka skóra. Polecam wypróbować :) Maseczka przeznaczona jest głównie dla cery tłustej ze względu na mocne zmatowienie skóry, nie polecam dla skóry suchej.