sobota, 13 lipca 2013

Eveline, Nail Therapy Professional, 8 in 1 Total Action, Skoncentrowana odżywka do paznokci. Recenzja i efekty po 2 miesiącach stosowania.


Recenzję i efekty po 1 miesiącu możecie zobaczyć tutaj. Dziś przedstawię Wam moją opinię i efekty już po 2 miesiącach kuracji. Efekt zaskoczył mnie samą i mam nadzieję, że taki już pozostanie.

Efekt po dwóch miesiącach:


Moja opinia:
Z rozdwojonymi, kruchymi, łamliwymi paznokciami zmagałam się od pół roku. Kupiłam i używałam 4 inne odżywki, które nie pomagały lub pomogły chwilowo. Po miesiącu ta odżywka również nie przyniosła dobrych rezultatów, ale dałam jej jeszcze szansę i całe szczęście zadziałała. W tym momencie nie mogę uwierzyć, że to moje paznokcie widzę na zdjęciu. Zdrowe, mocne, twarde i rosnące naprawdę szybko. Podczas stosowania zwróciłam uwagę na to, że odżywka lepiej działała, gdy była bazą. Jeśli była sama w sobie choćby w 3 warstwach na paznokciach to nie widziałam takiej różnicy, ale gdy nałożyłam dwie warstwy i na to jakiś kolorowy lakier, poczekałam tydzień to efekt był zdumiewający. Mam nadzieję, że takie paznokcie już ze mną zostaną i oczywiście odżywkę nadal będę póki co używać jako bazę :)


Powinnam dac rade jeszcze w tygodniu dodac cos nowego, ale sporo zdjec na biezaco wrzucam z telefonu na facebooka, wiec tam Was zapraszam.  
Fanpage mojego bloga klik. Milego tygodnia!



czwartek, 11 lipca 2013

Male nowosci!

 
Hej! :) Mam nadzieje, ze u Was wszystko ok. Postanowilam pokazac Wam, co udalo mi sie kupic dzis w centrum handlowym w ktorym niestety bylismy tylko chwilke. Jest to doslownie kilka rzeczy, ale za to jestem z nich calkowicie zadowolona i juz dawno chcialam je miec :)

Dawno szukalam lordsow, balerin z cwiekami, wiec nad tymi nawet nie zastanawialam sie zbyt dlugo, tylko od razu wzielam:


 Kurteczki dzinsowej jasnej szukalam juz dawno w Polsce, ale wszystkie byly zdecydowanie za drogie. Ta dorwalam na przecenie w h&m za 50zl :)


Chcialam Wam jeszcze pokazac co bardzo mi spodobalo. W h&m znalazlam takie plastikowe pudelka z patyczkami i platkami. Oczywiscie nie sa one jednorazowe i mozna pozniej je wykorzystywac. Wygladaja naprawde bardzo fajnie :) W KappAhl wpadla mi w oko jeszcze taka bluzka ze skorzanymi rekawami, ale niestety nie bylo mojego rozmiaru. Ale moze uda mi sie taka zrobic DIY? :)


Wpadajcie na fejsa, gdzie dodaje sporo zdjec z telefonu, wszystko na biezaco klik :) Wybaczcie za brak polskich znakow. Do nastepnego!

niedziela, 7 lipca 2013

Odkrycie miesiąca: Luksja, Cherry tart i Blueberry muffin, płyny do kąpieli

Idealne płyny do kąpieli na lato, czyli moje odkrycie miesiąca :) 


 Cherry tart, od producenta:
Otul się kremową pianą i rozkoszuj zapachem płynu do kąpieli Luksja. 
Kusząco słodki zapach wiśni w połączeniu z nutami migdałowymi rozpieści Twoje zmysły i umili kąpiel. 

Blueberry muffin, od producena:
Otul się kremową pianą i rozkoszuj zapachem płynu do kąpieli Luksja. 
Apetyczny aromat świeżo upieczonego ciasta biszkoptowego i soczystych jagód to przepyszna kombinacja na każdą porę dnia. 



Moja opinia:
Oba płyny do kąpieli są moim odkryciem miesiąca i zdecydowanie obecnie ulubionym płynem do kąpieli. Gdy zobaczyłam wielkie litrowe opakowania za 9,99zł z tak pięknym, apetycznym obrazkiem, wiedziałam, że warto zwrócić na nie uwagę. Pachną cudownie. Dawno żaden płyn, którego używałam, nie pachniał tak intensywnie, słodko, po prostu pięknie. Kąpiel jest ogromną przyjemnością. Niestety zapach w ogóle nie utrzymuje się na skórze. Konsystencja jest bardzo dobra, płyn świetnie się pieni i rozprowadza. Polubiłam go na tyle, że używam go nawet na codzień jako żel pod prysznic. Pozostawia skórę przyjemną i miłą w dotyku, jakby delikatnie nawilżał. Spróbujcie, a przede wszystkim powąchajcie same :)

Już jutro lecę na dwa tygodnie do Szwecji, w notki jestem zaopatrzona aczkolwiek będę chodziła do pracy, więc zdecydowanie więcej aktualności dotyczących bardziej mnie (niż przykładowo kosmetyków) znajdzie się na facebooku tutaj :) Aż szkoda mi zostawiać obecnie piękną pogodę. Pierwsze i niestety ostatnie póki co plażowanie zaliczone:


do następnego :)

piątek, 5 lipca 2013

"Wyprzedaże"


Hej :) Naprawdę długo polowałam, szukałam w internecie, rozglądałam się za czarną torbą, która pomieści spokojnie a4 i nie wygląda jak worek. Poszukiwania zakończone ;) Udało mi się złapać na promocji w New Look'u całkiem fajną i pakowną torbę, która przy okazji nie wygląda jak worek na ziemniaki. Cena też była przystępna, bo kosztowała 50zł :)



Wszystko byłoby idealnie, gdyby nie fakt, że po 5 dni noszenia torba wygląda tak:


Obecnie już wisi na ostatniej nitce. Wiem, że rączki i te zszycie zawsze jest słabe, nie raz mi się urwało, ale żeby po 5 dniach i to noszenia jej tylko na praktyki, gdzie w środku był portfel, butelka wody, chusteczki, klucze, parasol? Na uczelnie noszę o wiele więcej, wtedy chyba po pierwszym dniu by się porwała? Z reklamacji pewnie nici, bo "źle użytkowana"...

Napisałam już Wam na facebooku, ale dodam jeszcze tutaj taką informację:


Tę białą tunikę kupiłam jakiś czas temu w h&m za 19.90 i tyle kosztował każdy kolor. Obecnie w h&m są "promocje" i te tuniki mają nową cenę (którą widzicie po prawej stronie) 39.90! Oczywiście są "przecenione" na "promocyjną cenę" 20zł. Zawsze wiedziałam, że na promocjach oszukują i zmieniają metki, teraz zobaczyłam to na własne oczy. Nie ma co cieszyć się tanią ceną, bo nigdy nie wiemy, czy rzeczywiście płacimy coś mniej...

środa, 3 lipca 2013

Kilka słów o maści tribiotic.

Cześć :) Dziś powiem Wam kilka słów na temat maści tribiotic. Nie jest to recenzja, tylko taka notka informacyjna. Zbyt mało miałam okazji, by przetestować ją na sobie i wykorzystać jej możliwości, by napisać recenzję, ale z pewnością wiem, że warto ją mieć w swojej kosmetyczce.

Kiedy (moim zdaniem) przyda się maść:
+ gdy wyskoczą Wam syfki obok ust
+ gdy wyskoczą Wam pryszcze, które są pod skórą
+ na stany zapalne skóry, "gule", gdzie dany wyprysk znajduje się pod skórą
+ na wszystkie pryszcze, syfy, nie do wyciśnięcia 


Od producenta: 
Preparat w postaci maści zawierającej trzy antybiotyki, doskonały środek pierwszej pomocy przy wszelkich urazach skóry - otarciach, skaleczeniach, niewielkich oparzeniach. Połączenie neomycyny, polimyksyny i bacytracyny zapewnia szeroki zakres działania przeciwbakteryjnego, skutecznie chroniąc przed powikłaniami wynikającymi z zakażenia skóry. Antybiotyki działają synergistycznie uniemożliwiając rozwój oporności bakteryjnej.

Cena:
2-3zł za saszetkę

Kilka słów ode mnie:
Od razu na wstępie powiem, że wiem o zastosowaniu maści na te sposoby, które napisałam na początku notki. Od razu zaznaczę, że na mnie ona nie zadziałała w ogóle... I pewnie bym o niej nie napisała lub nazwała bublem, gdyby nie kilka okazji w których parę osób przyszło do mnie z prośbą o pomoc. Pierwsza osoba miała białe syfki obok ust, wiecie, od brudnych rąk czy coś takiego. Dałam jej tą maść i następnego dnia syfki tak jakby się "rozłożyły" i zaczęły robić się małe strupki, które po 3 dniach zniknęły kompletnie. Kolejna osoba miała pod skórą sporego nieprzyjaciela, taką gulę, z pewnością wiecie o co chodzi. Nic z nią nie da się zrobić. Dałam jej więc tą maść i drugiego dnia zauważyła i poczuła znaczne zmniejszenie się owej guli. Trzeciego dnia syfek był praktycznie niewyczuwalny. Ostatnim wydarzeniem związanym z użyciem tej maści był syfek na ustach, ale tutaj się nie sprawdził. Spowodował tylko reakcję alergiczną. Tak czy siak, na takie sytuacje krytyczne naprawdę warto go mieć. Bardzo żałuję, że na mnie nie działa choć próbowałam wiele razy... Jego cena jest również bardzo przyjemna, bo za saszetkę zapłacimy 2-3zł.

Konsystencja:


Trafi do Waszej kosmetyczki? ;)

Poniższe zdjęcia i dużo więcej aktualności na facebooku, zapraszam tutaj.

wtorek, 2 lipca 2013

Szybki i prosty sposób na gładkie nogi czyli golenie nóg za pomocą odżywki do włosów.

Cześć :) Dzisiejszy post jest na życzenie jednej z moich czytelniczek, myślę jednak, że wiele z Was z tego pomysłu może skorzystać. Przed Wami prosty i szybki sposób na golenie nóg, bez podrażnień, bez pianki, bez żelu... Pomysł, który podam przyda Wam się gdy:

+ właśnie skończył Wam się/nie wzieliście żelu/płynu do golenia
+ macie uczulenie na wszelkie pianki, żele
+ nie używacie pianek, ale z goleniem wiąże się pewien dyskomfort, który chcielibyście zmienić
+ spieszycie się
+ macie pod ręką tylko podstawowe kosmetyki
i w wielu innych sytuacjach.

Sięgamy wtedy po:


Po odżywkę do włosów :) Może to być odżywka, która nie za bardzo się Wam sprawdziła, a nie chcecie jej wyrzucić tylko po prostu zużyć. Może być też taka, którą aktualnie macie pod ręką. Odżywka świetnie nadaje się jako kosmetyk nadający poślizg. Zmiękcza skórę, łatwiej się goli nogi i oczywiście pozostawia je miękkie. O uczulenie nie ma się co bać, gdyż skoro sprawdziła Wam się na głowie to sprawdzi się także na nogach. Szczerze mówiąc, od jakiegoś czasu nie używam pianek do golenia nóg, tylko właśnie odżywki. Pamiętajcie, aby obficie polać nogi wodą, odżywkę dokładnie wmasujcie w skórę i uważajcie by podczas golenia nie były one suche. O podrażnienia nie musicie się bać :) Przetestujcie ten sposób najpierw na jakiejś części. Tak jak mówiłam, nie polecam próbować go na inne, wrażliwe miejsca. Spróbujecie? ;)